Disc jockeyami... skoczkowie
27.08.2007
Skoczkowie mówią, że to im absolutnie nie przeszkadza. Takiego zdania była wielka trójka z obu konkursów Adam Małysz, Thomas Morgenstern, Wolfgang Loitzl. "Morgi" przekornie mówił nawet, że jeśli już, to przeszkadzają mu tylko nocne okrzyki pod hotelem. - Chciałbym się wyspać - żartował.
Największy tumult wznosi się, kiedy na starcie stają najlepsi skoczkowie. - To są prawdziwi disc jockeye. Zabawa była cudowna, przyjadę tutaj na pewno zimą - mówiła Kasia Mędrzyk, która zawitała do Zakopanego aż z Mrągowa.
Pochwalić trzeba sportowego spikera zawodów Rafała Gucię. Widać, że czuje "bluesa", wie, o co chodzi w skokach.
(as)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/08/27

