Zakopane — portal z-ne.pl

Nadciąga sezon na białe szaleństwo

08.11.2007

Nadciąga sezon na białe szaleństwo

Pierwszy w tegorocznym sezonie śnieg spadł na Zakopane i okolice 19 października. Po tygodniu już go nie było. Czy listopadowa biel utrzyma się dłużej na stokach? Niestety, synoptycy IMiGW w Krakowie twierdzą, że listopad będzie jeszcze ciepły i mokry, natomiast prawdziwa zima z obfitymi opadami śniegu zawita dopiero w grudniu. - Czekamy na to niecierpliwie. Mam nadzieję, że u nas na Podhalu przymrozki chwycą nawet wcześniej, wtedy będziemy mogli uruchomić sztuczne naśnieżanie - informuje Jan Strączek, prezes spółki "Harenda-Wyciągi". Już teraz na harendziańskim stoku ustawiono w pogotowiu jedenaście armatek. Nowością sezonu zimowego będzie snow-park z prawdziwego zdarzenia. - Takiego parku jeszcze w Zakopanem nie było. Przygotujemy część stoku do narciarskich i głównie snowboardowych szaleństw. Będą rynny, hopy i inne atrakcje - dodaje Jan Strączek.

Ośrodek Narciarski Kotelnica Białczańska po części przypomina na razie plac budowy. A to za sprawą dwóch potężnych inwestycji. Prowadzone są bowiem końcowe prace przy budowie nowego systemu naśnieżania, a także wznoszona jest kolejna, czwarta już kolej krzesełkowa. Tym razem zapewni narciarzom ostry zjazd po trasie długości 800 metrów. - Trasa będzie miała homologację FIS - mówi Zbigniew Markowski, wiceprezes zarządu Kotelnicy Białczańskiej. - Chcemy ją otworzyć piętnastego grudnia. Natomiast jeśli temperatura spadnie do minus 8 stopni, uruchomimy nasz nowy system naśnieżania. A składa się na niego pół setki zespolonych w jeden organizm armatek śnieżnych, nowe rurociągi. Całość będzie w pełni zautomatyzowana, kierowana sygnałem radiowym. - Po włączeniu systemu automatyczny monitoring temperatury otoczenia będzie uruchamiał cały system armatek, które mają do zaśnieżenia łączną powierzchnię 50 hektarów całego ośrodka - dodaje Zbigniew Markowski. Ośrodek czeka na doroczny przegląd techniczny, który ma się odbyć w przyszłym tygodniu.

Z Białką Tatrzańską chce konkurować Spółka "Hawrań", będąca właścicielem nowo budowanych wyciągów w Jurgowie. Spółka liczy 240 udziałowców, głównie mieszkańców Jurgowa. Centrum ośrodka powstaje naprzeciw pasterskiej wioski na Okólnem, na Górkowym Wierchu. Bliskość Słowacji, bowiem do granicy jest stąd 200 metrów, jak i piękne widoki na Tatry Bielskie mają być głównymi atutami ośrodka. No, a przede wszystkim zaplanowane na ten sezon dwa wyciągi - krzesełkowy i orczykowy. Do dyspozycji narciarzy będzie trasa zjazdowa o długości 1200 metrów. Kolejna, FIS-owska, ma być gotowa za rok. W dalszych planach jest też budowa kilku następnych wyciągów.

Na terenie gminy Poronin nową inwestycją uruchomioną w tym sezonie ma być nowoczesny wyciąg krzesełkowy w Zębie. Będzie to trzeci w gminie wyciąg narciarski. Na przyszłe lata zaplanowano budowę kolejnych inwestycji: nowego wyciągu na Galicowej Grapie i dodatkowych obiektów w istniejących stacjach w Murzasichlu i Małem Cichem.

W gminie Kościelisko do dyspozycji narciarzy będą wyciągi w Witowie, na Polanie Biały Potok i na stokach "Salamandry". W planach jest budowa wyciągu na Pitoniówce.

Na terenie bukowiańskiej gminy działać będzie w sezonie ponad 40 większych i mniejszych wyciągów narciarskich. Słowacka firma "Tatrapoma" na zlecenie spółki "Czarna Góra - Koziniec" buduje 4-osobowy wyciąg krzesełkowy w Czarnej Górze. Wyciąg będzie w stanie wywieźć na szczyt 2400 osób w godzinę. Stamtąd narciarze będą mieć do wyboru dwie trasy. Jedna o długości 900, a druga 1100 metrów. Czarnogórską spółkę stworzyło 97 mieszkańców wsi. Na inwestycję zaciągnęli 15 milionów złotych kredytu.

Nic dziwnego, że wszyscy inwestorzy, duzi i mali, czekają na mróz i śnieg jak na zbawienie. W najlepszej sytuacji pod tym względem są Polskie Koleje Linowe. Już teraz na Kasprowym Wierchu leży blisko półmetrowa warstwa śniegu. Na grudzień zaplanowano uruchomienie zmodernizowanej kolejki, która w komfortowych warunkach w godzinę wywozić będzie mogła 360 narciarzy na szczyt.

Meteorolodzy nie mają dobrych wiadomości dla właścicieli wyciągów. Długoterminowe prognozy pogody zapowiadają, że w styczniu możemy się spodziewać odwilży, a w lutym ma nawet padać deszcz. Miejmy nadzieję, że ominie on szerokim łukiem Podhale.

(RAV)

Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/11/08