Zakopane — portal z-ne.pl

Adam skończył 31 lat. W tym wieku trzeba wypoczywać

04.12.2008

Adam skończył 31 lat. W tym wieku trzeba wypoczywać

W piątek kwalifikacje w Trondheim. Będzie lepiej niż w Kuusamo?

Jeszcze mnie pan nie zna? Ja nigdy nie wróżę z fusów. To są skoki. Odpowiem więc, jak wrócimy z Trondheim.

W takim razie, czy są przesłanki, by mieć nadzieję na to, że w Trondheim będzie lepiej? No bo chyba z 14. miejsca Adama Małysza i 7. lokaty drużyny nie jest Pan zadowolony?

Posłużę się cytatem z wywiadu Adama. Liczyliśmy na więcej, ale nie ma co rozdzierać szat. Pamiętajmy, gdzie był konkurs, jakie panowały warunki. A przesłanki? Oczywiście, że są. Te same, co przed Kuusamo. Naprawdę, dobrze przepracowaliśmy lato i jesień. A tuż przed wyjazdem do Kuusamo, w Lillehammer, Adam skakał dobrze.

Jeśli po Trondheim okaże się, że znów nie poszło Wam tak, jak zakładaliście, to już tych argumentów nie będzie Pan mógł używać. Jest Pan gotów na narodową dyskusję, czy Adam jeszcze może wygrywać?

W ogóle tak nie myślę. Pan zakłada scenariusz pesymistyczny, ja optymistyczny. Pamiętajmy, jaki jest cel na ten sezon dla Adama. Po pierwsze cieszyć się ze skoków. Po drugie medal mistrzostw świata i na tym się koncentrujemy.

Niezłe ma Pan alibi. Czekamy na mistrzostwa świata, złe warunki, specyficzna skocznia. A Austriacy jak skakali dobrze, tak skaczą.

O, przepraszam. Nie wygrali konkursu indywidualnie. Przegrali drużynówkę. Dla nich to jest porażka. Jednak alibi wcale nie szukam. Zresztą nie przy wszystkich skokach moi zawodnicy mieli złe warunki. Choćby Adam w pierwszej próbie konkursu indywidualnego. Po prostu zepsuł skok. Popełnił błąd przy odbiciu. Jak my to mówimy – nie dopchnął odbicia. Gdyby nie ten błąd, byłby o wiele wyżej i ocena startu w Kuusamo byłaby zupełnie inna.

OK, porozmawiajmy zatem o innych. Zwycięstwo Finów w konkursie drużynowym chyba trochę zaskakuje? Przed sezonem dużo mówiło się o kłopotach finansowych ich federacji. Zastanawiano się, czy ktokolwiek będzie w stanie zastąpić Ahonena.

Ja bym z tego startu Finów nie wyciągał dalekosiężnych wniosków. Oni w Kuusamo zawsze dobrze skaczą, nawet jeśli nie są w najwyższej formie. Jedno można jednak powiedzieć. 18-letni Vile Larinto potwierdził, że ma naprawdę spory potencjał.

Może stać się liderem Finów już w tym roku?

To też jest wróżenie z fusów. Wiadomo, że w skokach wszystko jest możliwe, ale na dziś wygląda raczej, że Finowie będą mieli niezłą, równą drużynę, w której raz jeden, raz drugi zawodnik może osiągnąć wynik.

Zupełnie jak Norwegowie w ostatnich latach. Czy ich kiepski start w Kuusamo, ledwie piąte miejsce w konkursie drużynowym, to oznaka czegoś złego, czy po prostu, jak co roku, ekipa Kojonkoskiego wchodzi w sezon powoli?

Tak może być. W końcu Bardal był piąty. Jednak mnie wydaje się, że coś złego dzieje się u Norwegów. To było widać już latem.

A tuż przed sezonem mówiło się, że jedynym, który może zatrzymać Austriaków w drodze po Puchar Świata, jest Anders Jacobsen. Tymczasem w Kuusamo spisał się fatalnie.

Ja też należałem do tych, którzy widzieli Jacobsena w gronie faworytów. W Lillehammer skakał naprawdę dobrze. Miał wyraźną przewagę nad resztą zawodników, którzy wówczas trenowali. Zresztą podobnie sprawa miała się z Adamem. Wiele wyjaśnią najbliższe konkursy w Trondheim. Jeśli na swojej skoczni Norwegowie też zawiodą, oznaczać to będzie, że jednak mają jakieś kłopoty.

Rosjanie będą mocni? Zbroją się na potęgę. Przed sezonem zatrudnili do pomocy Wolfgangowi Steiertowi Berniego Schedlera (poprowadził Ammana do dwóch złotych medali igrzysk w Salt Lake City).

Wasiliew już w Turynie o mało co nie zdobył złotego medalu. Ale poza nim reszta raczej niema szans na miejsca w ścisłej czołówce. Będą jednak od czasu do czasu strzelać w górę. W niedzielę, gdyby nie upadek Korniłowa, byliby na podium drużynówki.

My zaś znów daleko. A drużyna, jak zapowiadał prezes Tajner, ma walczyć o lokaty 3–6.

W Libercu.

Do Trondheim kogo Pan zabiera?

Małysza, Stocha, Bachledę i Rutkowskiego.

Ten ostatni w Kuusamo kompletnie się pogubił.

Tak, ale to był jego debiut w Pucharze Świata. We wtorek skakaliśmy w Szczyrbskim Plesie i szło mu nieźle. Liczę, że w Trondheim się odnajdzie.

A jak skakał Adam?

Nie skakał. Dostał wolne, ale nie dlatego, że miał wczoraj urodziny [Małysz skończył 31 lat – red]. Nie musiał. Takie jest założenie. On ma być wypoczęty. Na siłę niczego nie będziemy poprawiać, bo to nie ma sensu.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/12/04