Czy narciarze poszusują na Boże Narodzenie z Kasprowego Wierchu?
10.12.2008
Teraz – jak mówi Andrzej Laszczyk, prezes Polskich Kolei Linowych – cała nadzieja w pogodzie. Jeżeli popada śnieg, Kasprowy ruszy na Boże Narodzenie.
– Za dwa tygodnie święta, najazd, jak co roku o tej porze wielu gości, a śniegu jak na lekarstwo – informuje Adam Marasek, ratownik TOPR. – Troszkę prószy, ale jakoś niemrawo i bez perspektyw na obfite opady. Co prawda Tatry całe białe, ale to tylko wrażenie, gdy patrzymy z daleka. I tam śniegu za mało, by rychło otworzyć trasy narciarskie na Kasprowym Wierchu. A może zlituje się niebo i w końcu sypnie wielkim śniegiem....
O to samo modlą się narciarze z całej Polski, a przede wszystkim władze PKL. Tym bardziej, że już od 15 grudnia kolejka na Kasprowy będzie mogła przewozić więcej niż latem turystów, bo 360 osób na godzinę.
– Jak spadnie jeszcze z 20, no, 30 centymetrów śniegu, to ruszymy na święta! – obiecuje prezes Laszczyk. – Robimy wszystko, co możemy, łapiemy śnieg, ratraki już pracują na trasach. Teraz wszystko zależy od pogody.
(hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/12/10

