W Zakopanem czekają na śnieg i kibiców
16.12.2008
– Oczywiście, słabsze wyniki Adama martwią, ale wygląda na to, że nasza impreza jest wartością samą w sobie – mówi Andrzej Kozak, prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, który organizuje Puchar Świata w Zakopanem.
– Sprzedaliśmy już połowę z 46 tys. biletów. Te same wielkie instytucje, które się do nas zgłaszały po duże partie wejściówek, jak choćby kopalnie, wciąż są z nami. Sponsorzy? Też nie widać kryzysu. My zresztą nie sprzedajemy powierzchni reklamowej samodzielnie. Oddaliśmy prawa jednej firmie. Dostajemy za to określoną kasę, a jak ją odzyskać, to już sprawa partnerów – wyjaśnia Kozak.
Bilety na styczniowe zawody będą w tym roku kosztować 60 lub 70 zł. Kto zechce obejrzeć czwartkowe kwalifikacje, musi nastawić się na wydatek 10 lub 20 zł. Bilety najłatwiej kupić na stronie: www.kupbilet.pl lub w samym Zakopanem, w kasach Wielkiej Krokwi i kilku biurach podróży (m.in. Orbis), które od lat współpracują z organizatorami zawodów. Dzisiaj jedyne zmartwienie szefów PŚ to ciągle jesienna pogoda w Zakopanem. Okolice Krokwi są wciąż zielone.
– Czekamy na mróz. Wystarczą dwa dni i skocznia będzie biała. Od tego roku mamy nowy system dostarczania wody do armatek, dzięki któremu jednocześnie może pracować pięć działek. To bardzo przyspiesza naśnieżanie. Teraz brakuje nam jeszcze „tylko” systemu sztucznego mrożenia rozbiegu i będziemy niezależni od śniegu – mówi dyrektor zawodów Lech Nadarkiewicz.
Co jeszcze nowego? Dwa wielkie telebimy, a na nich obraz z wewnętrznej, pucharowej telewizji, która będzie produkować sygnał ze skoczni jedynie na potrzeby organizatorów. – Program przeznaczony jest tylko dla kibiców. Pokażemy wywiady z widzami, słowa piosenek, które chcemy, by śpiewali.
Telewizja ma pomóc wodzirejom zabawiać widzów przed konkursami, a także w przerwach – dodaje Nadarkiewicz. Oby tylko mistrz Adam Małysz i reszta kolegów z kadry nie zepsuli zabawy.
Robert Małolepszy
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/12/16

