Zakopane — portal z-ne.pl

Narciarze już mogą szusować w Kotle Gąsienicowym

17.12.2008

Jeśli dosypie trochę śniegu to Polskie Koleje Linowe obiecują, że tuż przed świętami powinny ruszyć również krzesełka na Goryczkowej.

– Mamy początek zimy i śniegu w niektórych miejscach jest jeszcze mało, ale rejon Kotła Gąsienicowego został oznakowany i odgrodzony. Można już bezpiecznie zjechać w dół do dolnej stacji kolejki krzesełkowej, ale apeluję do narciarzy o ostrożność – ostrzega Adam Marasek, ratownik TOPR. Jak podaje stacja meteorologiczna na Kasprowym Wierchu średnia pokrywa śnieżna w tej części Tatr to zaledwie 35 cm. Trzeba pamiętać, że trasy narciarskie w Tatrach bazują jedynie na naturalnym śniegu – tutaj nie ma możliwości sztucznego śnieżenia.

– Potrzebujemy rano kilku godzin na wbicie tyczek i będzie można jeździć – gorąco zapewnia Paweł Murzyn, dyrektor do spraw technicznych Polskich Kolei Linowych. Łącznie dla oznakowania i zabezpieczenia trasy w kotle Gąsienicowym trzeba 1500 tyczek. – Dziś pozostało nam jedynie oznakowanie górnej części trasy. Teraz wszystko zależy od warunków pogodowych, a głównie od wiatru. Jeśli nie będzie za mocno wiać, to rozpoczynamy sezon narciarski – deklaruje Murzyn.

Kocioł Gąsienicowy w Tatrach to nie jedyne miejsce na Podhalu , gdzie można pojeździć na nartach. Można już się wybrać do Białki Tatrzańskiej na trasy na Bani i na Kotelnicy. Również i w Bukowinie Tatrzańskiej działają niektóre wyciągi oraz w Witowie i Małem Cichem.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/12/17