Zakopane — portal z-ne.pl

Upadła Justyna Kowalczyk

02.01.2009

Upadła Justyna Kowalczyk

Przed startem do środowego biegu trener Aleksander Wierietielny zapewniał, że w stylu klasycznym ciężko znaleźć zawodniczkę lepszą od Polki. Jego podopieczna nie zawiodła, choć nie udało jej się powtórzyć wyników z dwóch pierwszych zawodów cyklu, gdy dwukrotnie stawała na najniższym stopniu podium. Tym razem była czwarta, a do trzeciej Norweżki Marit Bjoergen straciła nieco ponad pięć sekund.

Nasza reprezentantka pokazała klasę w końcówce biegu, w której mimo zmęczenia zdołała podkręcić tempo i dzięki temu wyprzedziła Słowenkę Petrę Majdić. Bieg na 10 km stylem klasycznym kobiet we wspaniałym stylu wygrała Finka Virpi Kuitunen, która drugą na mecie swoją rodaczkę Aino-Kaisę Saarinen pokonała aż o 37,6 sekundy.

– Rzadko zdarzają się takie dni, gdy człowiekowi wszystko wychodzi, a tak właśnie czułam się w środę. Bieganie sprawiało mi prawdziwą przyjemność – powiedziała zwyciężczyni. Kuitunen przeciętnie pobiegła w noworocznym sprincie (ósme miejsce) i straciła prowadzenie w klasyfikacji generalnej na rzecz Saarinen. Najlepszą sprinterką była Włoszka Adrianna Folis.

Już kwalifikacje do wczorajszego sprintu pokazały, że Justyna Kowalczyk, która zazwyczaj słabo spisuje się na krótkich dystansach, będzie starała się przede wszystkim nie stracić zbyt wielu sekund w klasyfikacji generalnej. Do ćwierćfinału Polka awansowała z 15. miejsca. O kolejnym biegu nasza zawodniczka chciałby na pewno jak najszybciej zapomnieć. Upadek i strata ponad minuty do zwyciężczyni ćwierćfinału Słowaczki Aleny Prochazkovej oznacza, że szanse Polki na zajęcie miejsca na podium w klasyfikacji generalnej Tour de Ski zmalały niemal do minimum. A byłby to jeden z największych sukcesów w jej karierze, który przyniósłby także duże, jak na tę dyscyplinę sportu, korzyści finansowe. Za trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Kowalczyk zarobiłaby prawie 44 tys. franków szwajcarskich (ok. 120 tys. zł).

W Nowym Mieście rywalizowali także panowie. W środę bieg na 15 km stylem klasycznym wygrał Axel Teichmann z Niemiec. Janusz Krężelok był 54. Dzień później najlepszym sprinterem okazał się Norweg Peter Horthug, zaś Krężelok, jedyny reprezentant Polski, odpadł w ćwierćfinale. W klasyfikacji generalnej prowadzenie utrzymał Szwajcar Dario Cologna.

Do zakończenia cyklu TdS pozostały dwa dni zmagań w Val di Fiemme (3–4.01). W konkurencjach kobiet na 10 km st. klasycznym i 9 km dowolnym Kowalczyk powinna liczyć się w walce o czołowe lokaty. Podobnie jak Kuitunen, która szczególnie w biegu stylem klasycznym może wypracować sobie przewagę wystarczającą do wygrania klasyfikacji generalnej.

Przypomnijmy, że zwycięzcy TdS otrzymają aż po 400 punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Maciej Stolarczyk

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/02