Jak jest ciemno, to strzela gorzej
10.01.2009
Ktoś mógłby pomyśleć, że Sikorę ucieszył niespodziewany odpoczynek w sztafecie, ale nasz najlepszy biatlonista nie kryje irytacji: – Dla mnie to był ważny start, ponieważ chciałem poznać trasę pod względem technicznym. Mogłem sprawdzić, jak najlepiej pokonać podbiegi, jak rozłożyć siły i, co najważniejsze, sprawdzić dyspozycję strzelecką. Do tego jeszcze w Pucharze Narodów spadliśmy na 16. miejsce, co powoduje, że przestrzeliwanie broni przed indywidualnymi biegami będziemy wykonywać na stanowiskach do pozycji stojącej, a to już bardzo duża niedogodność. No cóż, sztafety minęły dla mnie bez biegania i trzeba sobie jakoś poradzić w sobotę – przyznał zawodnik z Wodzisławia.
– Faktycznie, zawodnicy z krajów, które zajmują lokaty poza czołową 15, mają do dyspozycji w czasie przestrzeliwania dalsze miejsca na strzelnicy – tłumaczy Dagmara Gerasimuk, sekretarz generalny Polskiego Związku Biatlonu. – Jednak wątpię, by w Oberhofie stanowiska od 16. do 30. były gorsze, na przykład pod względem oświetlenia. Sobotni sprint mężczyzn odbędzie się przy sztucznym oświetleniu, czym Sikora nie jest zachwycony. Tym bardziej że już w czasie treningów były uwagi co do właściwego ustawienia jupiterów.
– Mam problemy ze strzelaniem podczas wieczornych biegów, lecz może tym razem będzie inaczej – przyznaje zawodnik Dynamitu Chorzów. W niedzielę po raz pierwszy w tym sezonie rozegrany zostanie bieg ze startu wspólnego. – Tomek lubi sprinty, biegi pościgowe i biegi masowe – przypomina Zbigniew Waśkiewicz, prezes PZBiath. – Trudno powiedzieć, w jakiej jest teraz dyspozycji, bo ostatni raz startował w mistrzostwach Polski, w których nie miał sobie równych.
Sprint mężczyzn rozpocznie się w sobotę o godz. 17.20. Start biegu masowego kobiet wyznaczono na niedzielę o 13, a mężczyzn tego samego dnia na 16.
Tomasz Kuczyński
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/10

