Zakopane — portal z-ne.pl

Z Adamem idzie ku dobremu

12.01.2009

Z Adamem idzie ku dobremu

Ma Pan wieści z Lahti, gdzie pod okiem Hannu Lepistoe trenuje Adam Małysz? Kontaktują się z Panem?

Oczywiście, codziennie. Rozmawiam zarówno z Adamem, Hannu, jak i Robertem Mateją, który też tam poleciał.

I co?

Idzie ku dobremu. Tak to określił Adam. Skaczą codziennie. Warunki, poza jednym dniem, mieli w miarę dobre. Hannu chce, by Małysz oddał jak najwięcej skoków.

Jaka jest jego diagnoza? Dlaczego Adam skacze tak słabo?

Diagnoza jest identyczna z naszą – Małysz jest w dobrej formie fizycznej, wszystko rozbija się o technikę.

Czyli?

Według Hannu Adam odbija się za szybko.

Zdążą naprawić błędy do Zakopanego?

Muszę wierzyć, że tak.

Nie zabrzmiało to zbyt optymistycznie. Śpi Pan spokojnie? Jeśli w Zakopanem Małysz nie zacznie skakać choć przyzwoicie, a na dodatek reszta kadry wciąż będzie prezentować się tak jak do tej pory, to Pańskie dni na stanowisku trenera kadry mogą być policzone. Wprawdzie prezes PZN Apoloniusz Tajner stoi za Panem murem, ale media już tak przychylne nie są.

Nie myślę o tym. Staram się koncentrować na zadaniu, które mamy do wykonania. A tym zadaniem jest wyprowadzenie kadry z dołka. Na dziś wygląda to całkiem przyzwoicie.

Co to znaczy?

Trenujemy od kilku dni w Zakopanem w bardzo dobrych warunkach. Poprawiliśmy też kilka kwestii sprzętowych. Zawodnicy zaczynają skakać trochę lepiej.

Trochę, czyli jak?

Zacznę od Kamila Stocha, który w ostatnich startach zdobył punkty Pucharu Świata. Teraz radzi sobie lepiej i przede wszystkim stabilniej. Skuteczność jego skoków, czyli stosunek prób udanych do nieudanych, bardzo się podniosła. To samo dotyczy Marcina Bachledy i Łukasza Rutkowskiego.

Oni wystartują w czwartkowych kwalifikacjach do piątkowych zawodów Pucharu Świata w Zakopanem?

Tak, ustaliliśmy już na początku sezonu, że kto do zawodów w Zakopanem zdobędzie punkty PŚ, ten ma start zagwarantowany. Na dziś w kadrze są więc Małysz, Stoch, Rutkowski, Żyła i Bachleda. O pozostałe pięć miejsc zawodnicy kadry A i B powalczą w środę na specjalnym sprawdzianie całej reprezentacji.

Klimek Murańka też weźmie udział w tym sprawdzianie?

Jak pozostali zawodnicy z reprezentacji. Na dziś Klemens nie skacze ani lepiej, ani gorzej niż rok temu. O szczegóły proszę pytać jego trenerów z kadry B.

Co się dzieje z Maciejem Kotem? W zeszłym sezonie wydawało się, że może na stałe awansować do kadry?

Maciek nie zrobił postępu, ale jest usprawiedliwiony. Mocno urósł i przybrał na wadze. Musi przyzwyczaić się do swoich nowych parametrów. To zawsze trwa. Ostatnio idzie mu lepiej.

A jeśli Adam i reszta nie zaczną skakać?

Nie zajmuję się czarnowidztwem.

Równie kiepsko będzie wyglądała Pańska sytuacja, gdy Małysz wróci do formy dzięki współpracy z Lepistoe, a inni nie zrobią postępów.

Nie zastanawiam się nad tym.

Kto wymyślił wyjazd do Lahti?

Pierwszy z takim pomysłem wyszedł już jakiś czas temu sam Lepistoe. Ja mam z nim bardzo dobre stosunki, konsultuję się, od kiedy zostałem pierwszym trenerem.

Naprawdę nie było Panu przykro, nie czuł się Pan źle… Przecież taki wyjazd Adama do Lahti to jednak wyraz braku zaufania?

Tego tak nie odbieram. Razem z Adamem zastanawialiśmy się, gdzie by tu poćwiczyć spokojnie, bez mediów, kibiców. Do Lahti początkowo miałem też jechać ja. Ostatecznie zostałem, bo przecież jest jeszcze reszta kadry. Zresztą takie wyjazdy zawodników do innego trenera to we wszystkich reprezentacjach, nawet tych najlepszych, norma.

Powstanie team Małysz?

Na dziś raczej nie. Nie wiem jednak, co będzie za pół roku.

Jeden z pierwszych trenerów Adama, Czech Pavel Mikeska, twierdzi, że dopóki w zespole będzie Małysz, dopóty inni nie będą skakali dobrze.

Słyszałem tę teorię.

Może jednak za wcześnie dostał Pan szansę objęcia kadry? Do czasu zakończenia kariery przez Adama Małysza reprezentację powinien prowadzić zagraniczny trener z nazwiskiem?

Znów pytanie nie do mnie. No bo niby co? Miałem odmówić prowadzenia kadry i czekać na kolejną szansę? Chyba każdy na moim miejscu podjąłby to ryzyko.

No to jak: istnieje jednak polska szkoła narciarskich skoków?

Jedno jest pewne: niema u nas za wielu trenerów. Szkolenie podstawowe w klubach wciąż odbywa się w dużo gorszych warunkach niż w Austrii, Finlandii czy Niemczech.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/12