Dobry kibic wspiera swego idola w każdej chwili
16.01.2009
„Leć Adam, leć” – dopingowali przez lata swego idola kibice i Adam Małysz leciał na skrzydłach euforii swych fanów. Dziś nasz skoczek jest w słabszej formie, czy to oznacza, że na zawodach, rozgrywanych właśnie w Zakopanem w ramach Pucharu Świata, widownia jest mniejsza?
Nie przypuszczam, odbywający się dziś i jutro konkurs skoków na pewno zgromadzi liczną publiczność. Fani tej dyscypliny sportu zawsze jeżdżą po świecie za swoimi idolami, by ich dopingować do walki o zwycięstwo. Wielu kibiców zasiądzie na trybunach też i po to, by porównać niedawną i obecną formę Adama Małysza. Prawdziwy kibic dopinguje swego idola nie tylko wtedy, gdy ten jest w szczytowej formie i zdobywa najwyższe trofea, ale przede wszystkim wówczas, gdy mistrz ma chwile słabości – to właśnie wtedy potrzebne jest wyjątkowe wsparcie, które istotnie może dodać zawodnikowi skrzydeł.
Jakie gwiazdy przyciągają fanów skoków narciarskich?
Na pewno te z czołowych miejsc, zwłaszcza dwójka obecnych rywali: Szwajcar Simon Ammanni Austriak Gregor Schlierenzauer, którzy lubią występować w Zakopanem – podoba im się miasto, warunki i organizacja konkursów oraz wspaniała publiczność i wyjątkowa atmosfera, jaką stwarzają kibice. Potwierdza to wielu zawodników. Liczne grono fanów ma niemiecki skoczek Martin Schmitt, uznanie publiczności budzą też młodzi zawodnicy z Finlandii czy Norwegii. Emocji podczas tegorocznych konkursów na pewno nie zabraknie.
Jak na tle światowej czołówki wypadają Polacy? Czy rośnie następca Adama Małysza?
Gwiazdy formatu Adama Małysza i jego rywali nie rodzą się codziennie, to swoiste fenomeny, które bardzo ciężko pracują, a wiadomo, że w każdej dyscyplinie sportu zawodnik przeżywa okres, kiedy osiąga najwyższą formę, by z czasem nastąpił spadek możliwości. Trudno tego uniknąć, dlatego byłbym ostrożny w kreowaniu gwiazd, by nikomu nie zrobić krzywdy, by dobrym zawodnikom nie przewróciło się w głowie. Kubacki, Miętus, Murańka – z nimi można intensywnie pracować, by wykorzystać młodzieńczy zapał do zdobywania doświadczenia na skoczniach.
Konkurs skoków w Zakopanem wszedł na stałe do kalendarza pucharowych rozgrywek. Czy zimowa stolica Polski jest do tych zawodów dostatecznie dobrze przygotowana organizacyjnie, a także pod względem bazy dla zawodników i trenerów, czy też trzeba ciągle coś zmieniać i udoskonalać, by miasto zapewniało jeszcze lepsze warunki do rozgrywek?
Konkurs skoków narciarskich w Zakopanem otrzymał najwyższe oceny władz FIS, zawsze jesteśmy w pierwszej piątce organizatorów – w sumie jest ich ponad dwadzieścia – Pucharu Świata. Ta wysoka ocena polskiego komitetu organizacyjnego spowodowała, że znaleźliśmy się w kalendarzu pucharowych rozgrywek do 2014 roku. Kibice dopingują zawodników, a my staramy się dopingować widzów i coraz bardziej uatrakcyjniać program towarzyszący konkursowi skoków na Wielkiej Krokwi. Na przykład, mamy telewizję wewnętrzną, realizowaną przez cztery kamery, pokazując przez nie zabawę z widzami; spiker – sprawozdawca nie relacjonuje zawodów z wieży sędziowskiej lecz z wybiegu, na którym odbywa się zabawa, konkursy, turnieje… Zapraszamy więc wszystkich do Zakopanego. Pogoda wspaniała, atmosfera gorąca, atrakcji nie zabraknie!
* * *
Puchar Świata w skokach narciarskich w Zakopanem rozgrywany jest od 1980 r. Wtedy to – 26 stycznia 1980 r. – zwycięstwo odniósł Polak Stanisław Bobak. Dzień później zwyciężył Piotr Fijas przed Bobakiem. Na kolejny sukces czekaliśmy do 20 stycznia 2002 r. Tego dnia pierwsze pucharowe zwycięstwo w Zakopanem odniósł nasz najwybitniejszy skoczek narciarski – Adam Małysz. Później regularnie w sześciu kolejnych konkursach zajmował miejsca na podium: w 2003 r. dwa razy trzecie, w 2004 r. dwa razy drugie i w 2005 r. dwa razy pierwsze. W 2006 r. nie udało się żadnemu polskiemu zawodnikowi stanąć na podium. Najbliżej tego celu był Małysz podczas pierwszego konkursu, który odbył się 28 stycznia. Nasz skoczek zajął czwarte miejsce, przegrywając z koalicją fińskich zawodników (Matti Hautamäki, Tami Kiuru, Janne Ahonen). Drugi konkurs, dzień później, ponownie wygrał Matti Hautamäki, a Małysz był 14. PŚ w Zakopanem okazał się w 2003 roku najlepszą imprezą sportową w Polsce w 69. plebiscycie „Przeglądu Sportowego”. W 2002 r. Michał Sieczko (prezes SYSKO Sport Marketing, szef oprawy PŚ Zakopane od 2003 r., współprowadzący), zmienił wizerunek zakopiańskich zawodów, uatrakcyjniając je elementami show (sport entertainment). To właśnie konkurs skoczków na Wielkiej Krokwi był pierwszą tego typu imprezą na świecie, podczas której skokom towarzyszyła muzyka.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/16

