Poskakali sobie na Gubałówce
03.02.2009
Licznie zgromadzona publiczność podziwiała loty narciarzy na tle pięknie pokrytej świeżym śniegiem panoramy Zakopanego. Zawodnicy prezentowali wysoki poziom i popisywali się wyjątkowo trudnymi ewolucjami. Oceniany był styl oraz poziom skomplikowania trików. Dla zwiększenia trudności narciarze najeżdżali na skocznię tyłem, a w locie wykonywali poza różnymi obrotami tak zwane graby, czyli na różne sposoby chwytali podczas lotu narty.
Do półfinałów dostało się 30 narciarzy – wśród nich ośmiu naszych rodaków, natomiast do ścisłego finału z Polaków zakwalifikował się Szczepan Karpiel oraz Jan Krzysztof. Konkurencja była bardzo mocna i nikt nie odpuszczał. Najlepszy okazał się Steffen Hamre z Norwegii, za nim uplasowali się kolejno Oskar Scherlin ze Szwecji oraz James Woods z Wielkiej Brytanii. Czwarte miejsce zajął Szczepan Karpiel, który po zawodach mówił:
– Uważam, że było to najlepsze PFO, na jakim byłem i nie można pominąć faktu, że po raz pierwszy w historii były to oficjalne mistrzostwa Polski. Poziom jazdy był bardzo wysoki i to nie tylko ze strony zawodników zza granicy. Sądzę, że Polacy pokazali się z bardzo dobrej strony.
Dla polskich zawodników poza generalną klasyfikacją zawodów i walką o nagrody najważniejsze było zdobycie przyznawanego po raz pierwszy w historii oficjalnego tytułu mistrza Polski PZN we freeskiingu. Został nim Szczepan Karpiel, natomiast kolejno drugie i trzecie miejsca zajęli Jan Krzysztof oraz brat zwycięzcy – Stanisław Karpiel, wszyscy trzej zawodnicy pochodzący z Zakopanego.
Wśród kobiet prym wiodły zawodniczki ze Słowacji zajmując wszystkie miejsca na podium. Wyróżniała się zwyciężczyni – Zuza Stromkowa.
Tomasz Rakoczy
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/03

