Lepistoe podpisał umowę, ale nie będzie machał Małyszowi
05.02.2009
Warunków finansowych nie ujawniono. Poinformowano jedynie, że Lepistoe oprócz comiesięcznej pensji może liczyć po sezonie na premię za odpowiednio dobre wyniki sportowe.
– Ciężar finansowania związek bierze na siebie. Jesteśmy na to przygotowani – zapewnił Tajner na oficjalnej stronie PZN. Prezes cieszy się, że Lepistoe szybko dogadał się Łukaszem Kruczkiem, który pozostanie trenerem kadry A. Tym bardziej że w tym sezonie obaj będą na siebie skazani. Na razie bowiem „Team Małysz” będzie odłączony od reszty kadry jedynie formalnie. I tak zostanie do końca sezonu.
– Dopiero później zastanowimy się, jak rozwiązać i poukładać to w sezonie olimpijskim. Być może wtedy też do współpracy z Adamem zostaną dokooptowane nowe osoby – precyzuje prezes. Tak jak zapewniano wcześniej, Lepistoe pojedzie z Małyszem na zawody Pucharu Świata do Willingen (najbliższy weekend) i Klingenthal. To jednak nie Fin będzie dawał zawodnikowi znak do ruszenia z belki startowej. Chorągiewką będzie machał Kruczek.
– Tak ustalili Łukasz i Hannu, co jest dowodem na to, że ich współpraca układa się bardzo dobrze – cieszy się Tajner. Do Niemiec obok Małysza pojadą Stefan Hula, Kamil Stoch i Rafał Śliż.
Przemysław Franczak
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/05

