Zakopane — portal z-ne.pl

Justyna ma wolne, więc ciężko pracuje

09.02.2009

– Razem z trenerem Aleksandrem Wierietielnym zastanawialiśmy się, czy warto w nich brać udział, ale koniec końców postanowiliśmy, że w nich pobiegnę – mówi Justyna, cytowana przez oficjalną stronę internetową Polskiego Związku Narciarskiego. – Byliśmy już nawet oglądnąć trasy. Są trochę płaskie. Startu w Valdidentro nie traktuję priorytetowo. Chcę się po prostu sprawdzić, przekonać, w jakiej jestem formie – wyjaśnia zawodniczka, która jeszcze przed rozpoczęciem sezonu deklarowała, że ten rok będzie podporządkowany mistrzostwom w Libercu.

W ten weekend nie było w planie zawodów PŚ, więc kilka dni wolnego Polka poświęciła na... pracę. I to nielekką. W Livigno Kowalczyk nie tylko biega na nartach, ale również wylewa pot na siłowni.

– Chcemy odbudować siłę i aby to zrobić potrzebuję w sumie przynajmniej dwóch tygodni ciężkiej pracy – tłumaczy czwarta zawodniczka klasyfikacji generalnej PŚ. W Livigno, położonym 30 km od Valdidentro, razem z nią trenują reprezentacje Kanady i Finlandii.

– Warunki mamy wręcz znakomite. Biegam na wysokości 1800 m n.p.m., jest bardzo dużo śniegu, a trasy są znakomicie przygotowane – opowiada Justyna. – W przyszłość patrzę z optymizmem – dodaje.

Przemysław Franczak

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/09