Zakopane — portal z-ne.pl

Adam Małysz słaby, ale bardzo spokojny

10.02.2009

Adam Małysz słaby, ale bardzo spokojny

– Dwa lata temu przed mistrzostwami w Sapporo też nie wypadłem w Willingen najlepiej, a potem w Japonii nie było wcale tak źle – przypomina Małysz w rozmowie w serwisem internetowym skijumping.pl. Polak w Czechach będzie bronił złotego medalu na średniej skoczni.

Powodów do bicia na alarm na razie faktycznie nie ma. Lepistoe jeszcze przed wyjazdem na zawody do Niemiec zapowiedział, żeby nie oczekiwać od jego podopiecznego cudów. 31-letni skoczek miał w nogach tydzień intensywnych treningów w Wiśle i mógł czuć się zmęczony.

– To jedna strona medalu. Druga jest taka, że po konkursach w Willingen trudno wyciągać daleko idące wnioski, bo podczas konkursu warunki nie były stabilne, mocno kręcił wiatr. W takiej sytuacji ciężko było o dwa dobre skoki – tłumaczy Małysz, który cały czas z optymizmem patrzy w przyszłość.

– Moja dyspozycja jest coraz lepsza, wszystko idzie w dobrym kierunku – przekonuje polski mistrz. Podkreśla, że skacze coraz lepiej technicznie. – Potrzeba tylko trochę cierpliwości – uspokaja Adam.

Na razie jednak razem z Lepistoe nie będą mieć czasu na poprawianie szczegółów i szlifowanie formy. Już dziś wieczorem w niemieckim Klingenthal zostaną przeprowadzone kwalifikacje do kolejnego konkursu Pucharu Świata. Zawody zostaną rozegrane jutro. Początek o godz. 16.

– Lubię ten obiekt, więc jeśli pogoda dopisze, to nie powinno być źle – zapowiada Małysz.

Przemysław Franczak

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/10