Zakopane — portal z-ne.pl

Jedno pudło odebrało Sikorze złoty medal

18.02.2009

Jedno pudło odebrało Sikorze złoty medal

Polski lider Pucharu Świata w czasie wtorkowego biegu na 20 km w mistrzostwach świata w Korei Południowej zajął dziewiąte miejsce. O wszystkim zdecydowało strzelanie, które skończył z czterema pudłami. To oznaczało na tym dystansie cztery karne minuty. Gdyby Sikora miał choć jeden celny strzał więcej, zostałby mistrzem świata!

Tak samo jednak może powiedzieć cała dziewiątka zawodników sklasyfikowana za plecami Ole Einara Bjoerndalena. Dziesiąty Rosjanin Maksim Czudow miał dwa pudła i stratę do pierwszego miejsca tylko 49,3!

– Sikora był jednak najlepszy z nich wszystkich, biorąc pod uwagę sam bieg. Wyprzedził nawet mistrza świata – przekonuje Bondaruk. – Pierwsze strzelanie miał czyste. Potem na stójce przytrafiły mu się dwa pudła. Chciał strzelać spokojnie, dokładnie, ale zabrakło dobrego rytmu. Przy następnym strzelaniu na leżąco raz się pomylił, a na koniec znów był ten pechowy ostatni strzał! Sam był zdziwiony, że nie trafił. Pocisk uderzył w krawędź przytarczy.

Wczoraj dużą niespodziankę sprawili młodzi zawodnicy – srebrny medalista Niemiec Christoph Stephan (23 lata) i trenujący ze Słoweńcami Chorwat Jakov Fak (niespełna 22), który był trzeci.

– Nie spodziewałem się, że Stephan pobiegnie tak dobrze – przyznał mistrz Bjoerndalen. – Miałem chwilę zwątpienia, czy uda się wygrać z trzema pudłami. Co ja mówię, byłem pewny na 100 proc., że nic z tego nie będzie! Myślałem najwyżej o trzecim miejscu... Miałem jednak świetnie przygotowane narty.

Norweski król biatlonu pierwszy raz w mistrzostwach świata wygrał bieg na 20 km. W Pyeongchang już trzy razy stawał na najwyższym stopniu podium, wyrównując swój indywidualny wyczyn z 2005 r. z Hochfilzen (tam czwarte złoto miał za sztafetę). Bjoerndalen ma już na koncie 13 złotych medali, a w sumie 32 krążki z MŚ. Co najważniejsze, wczoraj pobił rekord szwedzkiej legendy narciarstwa alpejskiego Ingemara Stenmarka. Wygrał po raz 87. w zawodach zimowego Pucharu Świata!

– Zawsze podziwiałem Stenmarka. On za każdym razem był głodny zwycięstwa, choć tyle razy był pierwszy. Tak samo jest ze mną – mówił Bjoerndalen, który pierwszy raz startuje w Korei. – Ubiegłoroczne zawody Pucharu Świata oglądałem w telewizji – dodał Norweg.

Na liście startowej było nazwisko młodszego rodaka mistrza świata – Emila Hegle Svendsena. Ten, któremu Sikora zabrał żółty plastron lidera PŚ, znów jednak nie stanął na starcie. W klasyfikacji generalnej spadł już na czwarte miejsce.

– Svendsen jest chory, ma jakąś infekcję. Pewnie lekarz zabronił mu i tego biegu – mówi trener Bondaruk. – Tylko że u nas jest tak, że gdy zawodnik jest na mistrzostwach, a potem nie wystartuje, to wszyscy pytają: „To po co tam pojechałeś?”. Zdrowie jest jednak najważniejsze, a sezon Pucharu Świata jeszcze trochę potrwa.

Tomasz Kuczyński

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/18