Powędrujemy na rakietach śnieżnych
28.02.2009
Rakiety śnieżne są uwspółcześnionymi karplami, jakich niegdyś używali myśliwi czy górale w czasie marszu w głębokim śniegu. Aby się na nich poruszać nie trzeba ukończyć żadnego kursu. Nie ma tu też barier wiekowych. Chodzenie nie grozi urazami. Bez kłopotów można się na nich przemieszczać praktycznie każdym szlakiem, a już zwłaszcza w Beskidach Jerzy Kapłon, szef Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK w Krakowie, jest entuzjastą zimowej turystyki rakietowej, która jego zdaniem zdobywa ostatnio coraz więcej zwolenników.
Salon Turystyki Aktywnej PTTK Wierchy zapraszał tej zimy i zaprasza tej wiosny na wędrówki. Można się dzisiaj i jutro wybrać na spacer na Turbacz. Jeśli ktoś ma więcej czasu (no i gotówki też), może skorzystać z oferty obozów wędrownych, a nawet odleglejszych wyjazdów na śnieżne szlaki w ukraińskich Karpatach.
W tym sezonie można było i można jeszcze będzie spróbować swych sił w biegach na rakietach. Pierwszy bieg odbył się 14 lutego na Hali Krupowej, kolejne dwa odbędą się 7 marca na Rycerzowej i 5 kwietnia w Dolinie Chochołowskiej. Wynik nie jest tu oczywiście najważniejszy, liczy się dobra zabawa. Niezły sprzęt (rakiety przypina się do butów turystycznych) kupi się już za około 400 zł. Do tego trzeba jeszcze doliczyć koszt kijków. Można skorzystać z wypożyczalni, ale gdy w górach śniegu więcej i więcej, a w związku z tym i chętnych, lepiej zarezerwować sobie sprzęt.
Jerzy Kapłon zachęca do zdobywania Zimowej Odznaki Górskiej (ZOG), specjalnie ustanowionej przez Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK w Krakowie (wspólnie z Urzędem Marszałkowskim i we współpracy z firmą rakiety.pl) właśnie dla turystów-rakietowiczów. Przy zdobywaniu tej odznaki (jest ona 3-stopniowa – brązowa, srebrna i złota) zasady punktowania odbytych wycieczek są podobne jak w przypadku Górskiej Odznaki Turystycznej – i tak jak w odniesieniu do niej, do potwierdzeń stosuje się również książeczkę GOT.
Kazimierz Turkiewicz
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/28

