Sikora powalczy z Bjoerndalenem
11.03.2009
Do końca sezonu zostały starty w Kanadzie, w norweskim Trondheim i rosyjskim Chanty-Mansijsku. Sikora ma 692 punkty, a Bjoerndalen 671. – Pewnie ta dwójka będzie walczyła o końcowy sukces. Dla Sikory start w Vancouver będzie miał znaczenie psychologiczne. Tomek pozna odpowiedź na pytanie, czy jest w stanie skutecznie rywalizować z Bjoerndalenem – ocenia Zbigniew Waśkiewicz, prezes Polskiego Związku Biathlonu. Przepisy dotyczące końcowej klasyfikacji nie sprzyjają Sikorze. Odjęte zostaną punkty za trzy najgorsze starty w sezonie. Jak na razie najsłabsze miejsca Polaka to 19., 16. i 13., czyli całkiem dobre. Bjoerndalen nie straci ani jednego punktu, bo kilka razy zrezygnował z biegów i... te nieobecności liczą się jako najgorsze wyniki.
W czasie przerwy między mistrzostwami świata a kolejnymi zawodami PŚ Sikora zmagał się z chorobą. Polski lider ma za sobą treningi w Vancouver.
– Profil trasy nie należy do moich ulubionych, jednak patrząc na przyszłoroczne starty na igrzyskach, nie mam innego wyjścia jak polubić te trasy – przyznaje Sikora. – Podbiegi nie są zbyt długie, jest dużo zakrętów i zmienny wiatr na strzelnicy. Nie jestem jeszcze całkiem zdrowy, więc może to i lepiej, że trasa nie jest bardzo ciężka... Rywalizacja rozpocznie się dziś od biegów indywidualnych – kobiety o 18.15 czasu polskiego, a mężczyźni o 23.30.
Tomasz Kuczyński
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/03/11
