Justyna Kowalczyk nie chce jechać na urlop z całą Polską
26.03.2009
– Niełatwo było mi zmobilizować się do tego startu po tak wyczerpującym fizycznie i psychicznie sezonie – przyznała zawodniczka z Kasiny Wielkiej po biegu na 15 kilometrów techniką klasyczną.
Konkurentki nie były w stanie dotrzymać kroku słynnej rodaczce. Druga na mecie Sylwia Jaśkowiec straciła do niej grubo ponad minutę. Trzecia była Paulina Maciuszek z Porońca Poronin (1.50,6 straty). A i tak Kowalczyk nie dała z siebie wszystkiego.
– Podejrzewam, że na zawodach Pucharu Świata ten bieg byłby ze cztery minuty szybszy – mówiła Justyna cytowana przez onet.pl. – Chociaż dziewczyny mnie coraz bardziej doganiają i zdobycie tytułu nie jest już tak łatwe jak pięć lat temu.
26-letnia mistrzyni w Jakuszycach spędzi najbliższe dni. Wystartuje jeszcze w czterech konkurencjach: sprincie stylem klasycznym, biegu na 5 km stylem dowolnym, 30 km stylem dowolnym oraz w sztafecie mieszanej 4x5 km. Potem wyjedzie na urlop. Dokąd – nie zamierza zdradzić.
– To będzie tylko i wyłącznie mój urlop, a nie urlop całej Polski – powiedziała dziennikarzowi Onetu, dając wyraźnie do zrozumienia, że jest już zmęczona rosnącą w lawinowym tempie sławą i popularnością.
W cieniu jej występu wczoraj rywalizowali też panowie. Bieg na 30 km techniką klasyczną wygrał Maciej Kreczmer z Porońca.
Przemysław Franczak
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/03/26

