Można jeździć na Kasprowym
17.04.2009
Druga połowa kwietnia to z reguły czas pobudki dla tatrzańskich świstaków. Stąd i pracownicy parku obserwują ten rejon Tatr, aby zareagować, gdy pierwsze zwierzęta się obudzą.
– Jestem na bieżąco informowany o tym, co dzieje się w rejonie Kasprowego Wierchu – zapewnia dyrektor TPN Paweł Skawiński. – Na razie jeszcze nie zauważyliśmy na śniegu obudzonych świstaków. Ale jak tylko zauważymy choćby jednego gryzonia, zaraz będziemy dodatkowo odgradzać trasy narciarskie specjalnymi siatkami ochronnymi.
W rejonie Kasprowego będzie też automatycznie o wiele więcej patroli Straży Parku, która ma pilnować, aby nikt nie jeździł poza wyznaczonymi trasami. Przyrodnicy tłumaczą, że tuż za siatkami ochronnymi już wkrótce mogą pojawić się świstaki, których kilka kolonii właśnie tam się znajduje. Te płochliwe zwierzęta wyjątkowo źle znoszą obecność ludzi. Kiedyś nawet przebudzenie świstaków oznaczało automatycznie zamknięcie tras narciarskich. Teraz przyrodnicy jedynie je zawężają i dokładniej pilnują.
(bol)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/17

