Ski-alpiniści na Gąsienicowej i Zawracie
27.04.2009
– Dziś spod schroniska w Murowańcu wystartowało 225 ski-alpinistów z Polski i Słowacji, wśród nich najlepsi, którzy zdobywają od lat wysokie pozycji w zawodach ski-alpinistycznych w Polsce i na świecie – mówi sędzia zawodów Jacek Nodzyński.
Zawodnicy (wersja sportowa) mieli do pokonania trasę długości 14 km, o łącznej długości podejść 1657 m. Biegli spod schroniska na przełęcz Liliowe, Świnicką Przełęcz, Karb, Czarny Staw Gąsienicowy, Zawrat, Stare Solisko, Kozią Przełęcz, Czarny Stawi schronisko. W wersji rekreacyjnej pokonywali 8 km.
– Jezu! To słońce nas dobija! Straszna trasa! – mówili zmęczeni po zjeździe z Zawratu i Koziej ski-alpiniści. Tradycyjnie już zwyciężył Słowak Peter Svatojansky, który od lat nie daje szans naszym ski-alpinistom. Przebiegł trasę w 1 godz. 57 minut.
– Wszedł pod Zawrat w 25 minut! To niesamowite, zwłaszcza że tam jest podejście na maksa! – mówią z podziwem dwie młode ski-alpinistki z Polski.
Ale nasi w tym roku tylko trochę pozostali w tyle. Andrzej Bargiel miał gorszy wynik od Słowaka jedynie o 3 minuty. Za to nasze kobiety triumfowały. Pierwsze miejsce zajęła Klaudia Tasz (2 godz. 31 minut), druga na mecie była Julia Wajda, trzecia – Justyna Żyszkowska. Słowaczka była czwarta.
– Ja umieram, nie dam więcej rady! – krzyczała na ostatnim stromym podejściu Juliana Stykowa.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/27

