Są pierwsi połamańcy
31.12.2009
- Tylko od początku tego sezonu na terenie działania Podhalańskiej Grupy GOPR odnotowaliśmy dwadzieścia wypadków na stokach narciarskich - mówi ratownik dyżurny ze stacji centralnej GOPR w Rabce-Zdroju. - Jeszcze dzisiaj do godziny piętnastej dwa razy interweniowaliśmy przy złamaniu barku i kolana na wyciągu w Spytkowicach.
Jak się okazuje, pomimo obaw, że śniegu na sylwestra może zabraknąć, tak nie jest.
Na stokach cały czas pracują armatki śnieżne. Na większości tras narciarskich jest co najmniej 40 cm sztucznego puchu. Warunki poprawiły też niewielkie opady naturalnego śniegu. W powiecie nowotarskim i na całym Podhalu działają wszystkie wyciągi.
- Warunki w czterostopniowej skali naszej oceny są średnie albo bardzo dobre - mówi rabczański goprowiec.
Jak zawsze przy tej okazji goprowcy apelują o ostrożność. Zwłaszcza, aby używać kasków, chodzi przede wszystkim o dzieci.
Trzeba też zapomnieć o brawurze i unikać przecinania stoku w poprzek. Do wielu wypadków dochodzi podczas zderzeń narciarzy.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/31

