Bukowina. Blisko 50 narciarzy utknęło na Rusińskim Wierchu
23.01.2010
Narciarzy ewakuowali ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz straż pożarna. Nikomu nic się nie stało. Narciarze dostali od właścicieli wyciągu darmowy posiłek oraz zwrot pieniędzy za karnety.
Do zatrzymania wyciągu krzesełkowego doszło tuż przed zamknięciem stacji, około godz. 21.30. Początkowo pracownicy Ruskin-Ski próbowali sami usunąć awarię, ale bez widocznego efektu. Po około 15 minutach postanowiono zaalarmować odpowiednie służby ratunkowe.
- Dostaliśmy informację o awarii na Rusińskim Wierchu o godzinie 21.45 - relacjonuje ratownik dyżurny TOPR, Marcin Józefowicz.
- Do akcji ratunkowej ruszyli ratownicy dyżurni z okolicznych wyciągów. Dodatkowo wysłaliśmy czterech pracowników. Łącznie poszkodowanym pomagało 15 toprowców - przyznaje Józefowicz. Wiadomo było, że trzeba będzie ewakuować narciarzy z wyciągu. Wieczór bowiem był mroźny. Termometry pokazywały minus 10 stopni.
Do akcji ewakuacyjnej ruszyli również strażacy z Zakopanego, Bukowiny, Białki, Czarnej Góry oraz Leśnicy, w sumie 34 osoby.
Strażacy za pomocą przenośnych drabin i linek ratowniczych ewakuowali zmarzniętych narciarzy z niżej położonych krzesełek, natomiast ratownicy TOPR posługując się specjalnymi technikami alpinistycznymi ewakuowali ludzi z krzesełek, do których nie dosięgły drabiny strażackie.
Akcja ratunkowa uwięzionych turystów zakończyła się o godzinie 23.05. Nikomu nic się nie stało.
- Ewakuowane osoby zostały zaproszone do karczmy na ciepły napój lub posiłek. Zwróciliśmy również pieniądze za karnety - powiedział nam prezes stacji Rusin-Ski, Rafał Topolski.
Co mogło się zepsuć? Według pracowników wyciągu, przymarzły elektroniczne elementy w maszynowni.
- Wyciąg to tylko urządzenie, więc każdy powinien być przygotowany na podobną sytuację - zaznacza Topolski.
Warto przypomnieć, że to na stacji narciarskiej na Rusińskim Wierchu uroczyście otwarto w połowie grudnia sezon zimowy w całej Małopolsce. Inauguracja sezonu połączona była z oficjalnym otwarciem samej stacji, która zyskała już popularność wśród narciarzy.
Łukasz Razowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/23

