Zakopane — portal z-ne.pl

Izba Celna bada sprawę sponsoringu skoków

27.01.2010

Izba Celna bada sprawę sponsoringu skoków

Sprawą sponsoringu tegorocznego Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem zajęła się Izba Celna. Urzędnicy zbadają, czy nie doszło do złamania zapisów ustawy hazardowej, zakazującej reklamy firm oferujących hazard w internecie. Chodzi o reklamy i logotypy firmy bukmacherskiej Bet-at-Home, które w czasie skoków można było oglądać m.in. na balonach i koszulkach zawodników. Organizatorzy zawodów - Tatrzański Związek Narciarski - uważają, że gdyby zostali ukarani, oznaczałoby to spore problemy przy organizacji kolejnych zawodów.

- We wtorek Izba Celna w Nowym Targu rozpoczęła postępowanie - potwierdza Tomasz Kierski, rzecznik prasowy Izby Celnej w Krakowie. - Na razie postępowanie jest w sprawie. Nie ma mowy o jakichkolwiek zarzutach. Zabezpieczamy dowody, które mogą dotyczyć złamania ustawy o grach hazardowych.

Jak zaznacza Kierski, sprawa jest skomplikowana, a ponadto precedensowa, bo pierwsza tego typu w Polsce, w oparciu o przepisy, które zaczęły obowiązywać 1 stycznia 2010 roku.

Gdyby sprawa trafiła przed sąd i ten uznałby, że rzeczywiście została złamana ustawa, organizatorzy skoków mieliby nie lada kłopoty. Za to przewinienie może grozić kara grzywny od 31 tys. zł do nawet kilku milionów.

TZN stoi na stanowisku, że jest niewinny, bowiem gdy została zawarta umowa o sponsoring, jeszcze nie obowiązywała ustawa hazardowa. - My mamy swoje opinie prawne na ten temat - zaznacza Lech Nadarkiewicz, dyrektor Pucharu Świata w Zakopanem. - Gdybyśmy musieli zapłacić wysoką karę, oznaczałoby to katastrofę dla całego sportu. Byłby to precedens karania za znalezienie sponsora, który łoży pieniądze nie tylko na zawody, ale i na rozwój sportu.

Jak dodaje Nadarkiewicz, już w tym roku można było odczuć, że jest gorzej ze sponsorami. Kryzys gospodarczy odbił się także na sponsoringu sportowym. - Rynek sponsorów bardzo się zmniejszył. A wiadomo, że zawody Pucharu Świata bez sponsora się nie odbędą - dodaje Nadarkiewicz.

Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego, miasta, które czerpie niemałe zyski z kibiców przybyłych na Puchar, nie wyobraża sobie miasta bez tej imprezy. - To już nie są tylko nasze zawody, ale ogólnopolska impreza - zaznacza Majcher. Burmistrz, który wchodzi w skład komitetu organizacyjnego skoków, dziwi się decyzji Izby Celnej, tym bardziej że reklamy Bet-at-Home ogląda bez ograniczeń w czasie innych zawodów w polskich telewizjach.

Izba Celna ma trzy miesiące na zakończenie postępowania. W wyjątkowych przypadkach może je przedłużyć do pięciu miesięcy.

Łukasz Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/27