Spytkowiccy górale jeździli najlepiej
08.02.2010
W zawodach startowało blisko 200 zawodników z oddziałów z Zakopanego, Nowego Targu, Żywca, Podhala, Orawy, Pienin i Gorców.
To pierwszy przypadek w historii zawodów, że pucharu nie zdobyli górale ze stolicy Podhala. Jeszcze przed zawodami wielu przepowiadało sukces spytkowian. Prezes tamtejszego Związku Podhalan, Kazimierz Bielak, zebrał dużą, ponadpięćdziesięcioosobową grupę zawodników z całej gminy, która miała udowodnić, że poprzednie sukcesy nie były przypadkowe. Bo chociaż w gminie popularniejsze jest narciarstwo biegowe, to i slalomiści mają apetyt na zdobywanie laurów.
Jak powiedział, chciał udowodnić, że to im należy się puchar. Walczyli o niego zaciekle. A obowiązujące zawodników stroje góralskie w niczym nie przeszkodziły im zebrać najwięcej punktów.
To barwne i radosne widowisko sportowe obserwowało wielu widzów. Przygrywała kapela góralska, a komentatorzy Stanisława Staszel i Andrzej Stoch zachęcali do głośnego dopingu, zwłaszcza starszych zawodników, m.in. Marii Staszel, Zofii Karpiel Bułecki, czy Celiny Cicoń.
Stanisław Zachwieja
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/08

