Pierwsi połamani narciarze
07.12.2010
Niestety kolejki w Kotle Goryczkowym i Gąsienicowym w dalszym ciągu czekają na większe opady śniegu. Na Kasprowym Wierchu leży 40-centymetrowa warstwa śniegu. To zdecydowanie za mało, a nie ma tutaj możliwości naśnieżania za pomocą armatek. Aby mogły wjechać na Kasprowy ratraki, musi spaść co najmniej metr śniegu.
Niestety nie trzeba było długo czekać na pierwsze nieszczęśliwe wypadki. W weekend kilkunastu narciarzy skorzystało z pierwszej pomocy ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, a potem udało się do szpitala.
Podobnie jak w zeszłym roku, ratownicy TOPR będą obecni na wszystkich większych stokach: na Kotelnicy i Bani, na Litwince, w Białce, w Czarnej Górze, Jurgowie, na Rusińskim Wierchu, w Bukowinie, Małym Cichym, pod Nosalem, na Kasprowym, na Gubałówce, Harendzie i w Witowie.
(Ann)
Źródło: www.topr.pl
Źródło: https://www.topr.pl
