Zakopane — portal z-ne.pl

Ciąg dalszy sporu Marczułajtis i Dawidka

20.06.2011

W sprawie zeznawało prawie dwudziestu świadków zdarzenia. Przypomnijmy, że w trakcie mistrzostw Polski, które miały miejsce 28 lutego w Jurgowie zawodniczka miała usłyszeć od trenera: „stara p... do domu”, a jej mąż: „ćwoku, do domu dzieci pilnować”.

Zawodniczka i jej mąż chcą, aby Dawidek przeprosił ich na łamach prasy, a także przekazał na ich rzecz łącznie 30 tys. zł. Kolejne 20 tys. zł miałoby trafić do Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą z siedzibą w Rabce–Zdroju.

Marczułajtis złożyła zawiadomienie do zakopiańskiej prokuratury o manipulacji wynikami mistrzostw w Jurgowie. W tej sprawie wszczęto postępowanie.

Z kolei Polski Związek Snowboardu wytoczył przeciw Marczułajtis-Walczak i jej mężowi sprawę o naruszenie dóbr osobistych. Według prezesa związku Marka Króla zarzuty, jakie małżeństwo kierowało po adresem organizatorów mistrzostw Polski w Jurgowie (m.in. niewłaściwe zabezpieczenie trasy, fałszowanie wyników) są bezpodstawne.

Związek domaga się od zawodniczki i jej męża przeprosin i: za obrazę związku - 165 tys. zł oraz 35 tys. zł na Fundację Anny Dymnej "Mimo Wszystko"; za obrazę prezesa Króla - 40 tys. zł oraz 10 tys. zł na Fundację "Mimo wszystko". Zadośćuczynienie sięgnęłoby zatem 250 tys. zł. Terminu rozpoczęcia procesu jeszcze nie wyznaczono.

AG