Szanujmy trasy narciarskie w rejonie Wielkiej Krokwi
05.03.2013
Skandal na narciarskich trasach biegowych pod zakopiańską Wielką Krokwią. Tej zimy nareszcie udało się przekonać prywatnych właścicieli terenów w rejonie skoczni, aby reaktywować legendarne trasy biegowe w tej części Zakopanego. I od stycznia wszyscy chętni mogą korzystać ze znakomitych tras narciarskich w samym centrum miasta. Problem w tym, że oprócz biegaczy na trasach biegowych pojawiły się również skutery śnieżne, góralskie sanie, psy i spacerowicze. I trasy narciarskie przygotowane ogromnym kosztem są już teraz obecnie zniszczone. Ewa Matuszewska rzecznik prasowy zakopiańskiego Urzędu Miasta przyznaje iż właśnie w tej sprawie do burmistrza piszą oburzeni mieszkańcy. Tam gdzie narciarze powinni biegać widoczne są psie odchody, dziury po butach i rozjeżdżone tory przez skutery. Straż Miejska tłumaczy że narciarskie trasy biegowe są poprowadzone po terenach prywatnych i funkcjonariusze nie mogą tam karać za niewłaściwe zachowanie. Trudno też upilnować 5 km trach biegnących częściowo przez zalesione tereny.
Źródło: Tatry - Tatrzański Serwis Informacyjny - www.tatry.pl

