Szkoła pomogła
13.03.2007
- Nie jest to bardzo drogie wsparcie, ale niezmiernie ważne. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni - zaznacza Anna Garbowska z zakopiańskiego centrum. - Do tej pory dostawaliśmy jedynie po kilka sztuk przyborów szkolnych, które dzieci kupowały ze swojego kieszonkowego. Jednak zawsze nam brakowało materiałów.
Teraz dzieci z domu dziecka będą mogły bez obaw uczyć się i bawić.
(łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/03/13
