Zakopane — portal z-ne.pl

Morderczy rajd w Tatrach

04.05.2007

Uczestnicy wyruszyli na trasę w środę punktualnie o godz. 10 z Równi Krupowej. Czeka ich nie lada wyzwanie. Zabawa zaczyna się od biegu na orientację. Następnie zawodnicy muszą pokonać etap na rowerze, kajaku, tratwie i rolkach. Przed startem nie kryli więc tremy i emocji.

- To naturalne, że się boję. Szczególnie, że startuję na trasie dla zawodowców - mówi Joasia. Wymogi rajdu są takie, że współzawodniczą ze sobą drużyny. U amatorów to są dwie osoby, a u zawodowców cztery. W każdej drużynie winna znaleźć się przynajmniej jedna kobieta.

A czego zawodnicy obawiają się najbardziej? - Chyba kajaków - zastanawia się Paweł. - Jest zimno i przepłynięcie dłuższego dystansu może nam zająć sporo czasu i dać mocno we znaki.

Po pierwszej dobie zawodów zapewne każda konkurencja będzie trudna i mordercza. Zmęczenie wyraźnie da o sobie znać. Dlatego wielu uczestników rajdu nawet nie myśli o wygranej, ale o czymś zupełnie innym.

- Uważam, że dla mnie sukcesem będzie samo zakończenie zawodów. Nie liczę na zwycięstwo, ale aby pokonać swoje słabości - mówi Paweł.

Pod Tatry przyjechali najlepsi zawodnicy z całego świata. Nie zabrakło i naszych rodaków specjalizujących się w tak morderczych dyscyplinach.

(bol)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/05/04