Flisacy oddali krew
21.05.2007
- W całej Polsce brakuje krwi i wszyscy o tym wiedzą - mówi nadzorująca akcję Grażyna Drożdż, anestezjolog, działająca obecnie w Oddziale Terenowym w Nowym Targu Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie. - Ten deficyt krwi występuje przez cały rok dlatego, że w tej chwili krwi nie podaje się tylko i wyłącznie pacjentom z wypadków, ale jest cały szereg operacji planowych, gdzie przetacza się jej duże ilości. Wykonanie zabiegów uzależnione jest od tego, czy jest krew, czy nie. Oczywiście w wakacje sytuacja jest gorsza, ponieważ nie ma uczniów, których znaczna ilość oddaje krew. W Nowym Targu jest Zespół Szkół Technicznych, gdzie co najmniej 500 chłopa mogłoby oddać krew, a oddaje około 30. Natomiast są szkoły, w których nauczyciele zachęcają do oddawania krwi, jak na przykład Technikum Weterynaryjne w Zespole Szkół Rolniczych w Nowym Targu i rzeczywiście, oni oddają najwięcej. Jeździmy również do liceów w Jabłonce, Lipnicy i Krościenku, ale też po wioskach, gdzie ksiądz wcześniej ogłasza, że taka akcja się odbędzie.
Akcja krwiodawstwa flisaków jest drugą z kolei. Wyniki tej pierwszej pozytywnie zaskoczyły wszystkich, zgłosiło się prawie 80 osób. Na taką ilość personel medyczny nie był przygotowany, spodziewano się maksymalnie 30 - 40 osób. Wówczas udało się pobrać około 60 jednostek krwi.
- Jednostka krwi to 450 ml, taką ilość pobieramy od każdego chętnego, bez względu na wagę czy płeć, jednak kobiety mogą oddawać krew cztery razy do roku, natomiast mężczyźni - sześć razy w roku - wyjaśnia Grażyna Drożdż. - Kiedyś z pobranej krwi robiliśmy dwa preparaty: masę czerwonokrwinkową i osocze, dlategż że w większości przypadków nie trzeba podawać pełnej krwi. Obecnie już tego nie robimy, tylko wysyłamy do Krakowa i tam pobierane są jeszcze płytki krwi jako dodatkowy preparat.
Gabinety lekarskie umieszczono w budynku zarządu Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich. Akcja szła sprawnie, bowiem dla krwiodawców przygotowano trzy stanowiska. (TEZ)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/05/21

