Zakopane — portal z-ne.pl

Pijany busiarz

22.05.2007

Mieszkaniec Poronina Franciszek Rzadkosz - jak podaje Krzysztof Knapik, prokurator rejonowy w Zakopanem - miał prawie dwa promile w wydychanym powietrzu, gdy 12 maja o godz. 19.30 zatrzymała go policja. - Policjanci zauważyli, że kierowca busa, obsługującego regularną linię, jedzie po zakopiance zygzakiem. Przewoził wtedy ośmioro pasażerów - mówi prokurator Krzysztof Knapik.

Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres trzech miesięcy. - Postawiliśmy kierowcy zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób - wyjaśnia prokurator. Zakopiańczykowi grozi za to do ośmiu lat pozbawienia wolności. Dotychczas nie był karany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym.

- Kierowca pracował dla firmy przewozowej z Gliczarowa, nie miał jednak kasy fiskalnej. Właściciel firmy tłumaczył, że mężczyznę zatrudnił dzień wcześniej i jeździł na próbę - mówi Krzysztof Knapik.

Zakopiańska prokuratura postawiła też zarzuty drugiemu busiarzowi. Uprowadzić miał dwie urzędniczki urzędu skarbowego w Zakopanem.

Zakopiańczykowi, Stanisławowi Z. postawiono kilka zarzutów, m.in.: znieważenie funkcjonariuszy, pozbawienie ich wolności. Busiarzem zajmie się także skarbówka, bo nie posiadał kasy fiskalnej, nie miał też zarejestrowanej działalności.

(hak)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/05/22