Spalił się doszczętnie
10.07.2007
Budynki spaliły się niemal całkowicie. Straży pożarnej udało się uratować sąsiedzki budynek, który i tak został lekko nadpalony. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało.
W akcji gaszenia pożaru brały udział trzy wozy Państwowej Straży Pożarnej i 12 jednostek ochotniczych. Cała akcja trwała ok. cztery godziny. Przyczyną pożaru było prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej. Straty oszacowano wstępnie na 300 tys. zł.
(łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/07/10
