Polaniorski Osod w Kościelisku
18.09.2007
Osod, czyli powrót bacy z owcami z hal to jedno z ważniejszych wydarzeń na podhalańskiej wsi, które towarzyszy góralom od najdawniejszych czasów. Po raz pierwszy w formie widowiska osod przedstawił zespół "Polaniorze" jeszcze w latach 70. na Festiwalu Folkloru Ziem Górskich, za co otrzymał wówczas Złotą Ciupagę w swojej kategorii. Od trzech lat w okresie wczesnej jesieni podobny pokaz przedstawiany jest w Kościelisku. Również w tym roku "Polaniorze" zaprezentowali widowisko plenerowe "Osod". W czasie gdy na scenie trwały tańce i śpiewy, z tyłu na polanie pojawił się baca Józef Słodyczka-Maśniak ze swoim owczym stadem, które wzbudziło wielkie zainteresowanie wśród publiczności.
Jan Karpiel-Bułecka, wybitny znawca kultury karpackiej, w części zatytułowanej "Nuty ze sałasa" wraz z gośćmi z Beskidu Żywieckiego, Szczyrku i Wielkopolski zaprezentował typowe instrumenty pasterskie wraz z rzetelnym opisem każdego z nich. Usłyszeliśmy więc heligonkę (najstarszy typ akordeonu), piszczałkę, okarynę (rodzaj fletu z gliny), dudy i beskidzkie gajdy, które wspólnie zagrały w drugiej, popołudniowej części "Nut ze sałasa".
Po pożywieniu dla duszy był też czas na ucztę dla ciała - rozpoczęła się bowiem kulinarna rywalizacja o najlepiej przyrządzone potrawy z baraniny i jagnięciny. Z siedmiu zgłoszonych restauracji i karczm jury w składzie: Alosza Awdiejew - profesor filologii słowiańskiej, aktor i pieśniarz; Józef Pitoń - gawędziarz z Kościeliska, choreograf, przewodnik i ratownik tatrzański oraz Józef Dorula wybrało trzy, które najbardziej zasłużyły na nagrodę.
Złote "Baranie Rogi" zdobyła Leśniczówka "U Zięby" z Witowa, srebrne - Gazdówka "Pod Lasem" z Kościeliska, a brązowe - karczma "Siwor" z Kościeliska.
Niedzielna impreza odbywała się na stadionie biathlonowym, trudno więc wyobrazić sobie, aby mogło zabraknąć części sportowej. Chętni mogli wystartować w zawodach w dwóch kategoriach: rodzinnej i samorządowej sztafecie biathlonowej. Całość miała charakter zabawy, nie brakowało jednak emocji i ducha rywalizacji. Pierwszą kategorię zdominowała trzypokoleniowa rodzina Pitoniów, która zajęła dwa pierwsze miejsca, a na trzecim uplasowała się rodzina Białasów. W kategorii sztafety samorządów i zakładów pracy zwyciężył zespół komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem, drugie miejsce wywalczyła Rada Gminy Bukowiny Tatrzańskiej, a trzecie Rada Gminy w Poroninie.
Na scenie w Kościelisku pojawili się także goście z zagranicy - wystąpił chór "Teika" z Łotwy pod dyrekcją Daigi Galeji, a po nich Słowacy przedstawiający muzykę pasterską pod kierownictwem Richarda Janotina, na co dzień kierownika Muzeum Oravskiej Dediny w Zubercu. Organizatorzy przygotowali też zabawę dla dzieci - konkurs "Na bacówce", który sprawdzał wiedzę najmłodszych na temat pasterskich tradycji.
Oficjalne zakończenie VI Tatrzańskich Wici nie oznaczało jednak końca imprezy - przy żywej muzyce i tej granej z płyt goście długo jeszcze bawili się. Sprzyjała temu ładna, choć nieco chłodna pogoda oraz gęsto rozstawione stoiska z regionalnym jadłem.
(KP)
Fot. Katarzyna Paluch
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/09/18

