Podhalańska debata i "koalicja krawata"
18.10.2007
Na podhalańską debatę, przygotowaną przez Tatrzańską Izbę Gospodarczą, przybyło sześciu kandydatów na parlamentarzystów: Jan Piczura i Piotr Bąk (Prawo i Sprawiedliwość), Jan Gąsienica-Walczak i Stanisław Ślimak (Polskie Stronnictwo Ludowe), Andrzej Gut-Mostowy (Platforma Obywatelska) oraz Jerzy Piotrowski (Lewica i Demokraci). Nie dotarli przedstawiciele Ligi Prawicy Rzeczpospolitej, za to wyborcza publiczność zapełniła całą salę Grabskiego w hotelu "Belvedere".
Pytania kandydatom zadawały prowadzące debatę Zofia Cybulska i Agata Wojtowicz. Nad porządkiem czuwał prezes TIG Andrzej Kawecki. Żeby rozluźnić atmosferę, panie pytały nie tylko o sprawy gospodarcze i społeczne, ale także o zainteresowania i hobby poszczególnych kandydatów. Jana Piczurę cieszy sport, a w szczególności piłka nożna i narciarstwo. Jan Gąsienica-Walczak woli sporty wodne i wędkarstwo. - W miarę wolnego czasu - turystyka piesza. A po pracy lubię sobie wyjść z miasta na Gubałówkę.
Andrzej Gut-Mostowy kocha góry i lubi je uwieczniać na fotografii. A jak ma czas - także zaśpiewać i zatańczyć na góralskiej imprezie. Piotr Bąk wybiera taternictwo, narciarstwo tourowe i biegowe, czyta i pisze o historii Zakopanego. - Kocham góry, bo jestem stąd. Pasjonuje mnie ruch regionalny, ale nie skansenowy, tylko żywy - wyjaśnił Stanisław Ślimak. Jerzy Piotrowski preferuje piłkę nożną, narciarstwo alpejskie (uprawia je z powodzeniem) oraz wyprawy w dalekie kraje, gdzie poznaje odmienne kultury.
Kandydaci zadawali pytania swoim konkurentom bądź kolegom partyjnym. - Korupcji nie będzie, gdy nie będzie sprzyjających jej sytuacji. Jak najwięcej jawności i skuteczne CBA - odpowiadał Piotr Bąk Janowi Piczurze. - Tak, jeśli władze naszych ugrupowań będą chciały tworzyć koalicję PO-PSL, to jako poseł opowiem się za nią - odpowiadał Andrzej Gut-Mostowy Janowi Gąsienicy-Walczakowi. - Inwestycja w Witowie jest potrzebna, ale ze strefą buforową, a nie, żeby ludzie jechali do wyciągu pędząc 150 km/h - zaznaczył Jerzy Piczura w odpowiedzi Andrzejowi Gutowi-Mostowemu, który jest współwłaścicielem nowego wyciągu. - Gdybym nie wierzył, że droga powstanie, to bym nie kandydował - gładko i długo tłumaczył Stanisław Ślimak Piotrowi Bąkowi, jednak nie odpowiedział, kiedy powstanie dogodny dojazd do Zakopanego (a był pytany o termin). - To nie klęska, ale wynik kompromisu - stwierdził Andrzej Gut-Mostowy na pytanie Stanisława Ślimaka, czy aby specjalna ustawa o wywłaszczeniach pod budowę drogi typu "zakopianka" to nie klęska poprzedniej kadencji. - Błędna polityka państwa, dotowanie konkurencyjnego węgla sprawia, że mamy tak drogą geotermię - wyrokował Piotr Bąk w odpowiedzi dla Jerzego Piotrowskiego.
Na podstawie barw części garderoby prowadzące połączyły kandydatów w "krawatowe koalicje", opisując, jakie cechy charakteryzują wybierających dane kolory. Wpierw PiS połączyła z PSL czerwień, wpadająca w bordo. - Zwolennicy tego koloru chcą być dostrzegani i doceniani. Kolejny, niebieski zestaw - LiD i PSL - oznacza kandydatów bardzo obowiązkowych, ale "nienadających się na kompana do poszukiwania skarbów". Jedynym w szarym krawacie był reprezentant PO. - Unika rywalizacji, osobowość ugodowa, nawet uległa, unika też rozrywek! Po krawatach ich poznaliśmy! - podsumowała Agata Wojtowicz.
Bardzo dużo pytań padało z sali. Próby wykorzystania debaty do celów autoprezentacji ucinał w zarodku Andrzej Kawecki. Na zakończenie Stanisław Ślimak zaapelował, by ograniczyć liczbę reklam wyborczych, a oszczędności przeznaczyć na budowę zakopiańskiego hospicjum. (RAV)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/10/18

