Trudna słowacka konkurencja
25.10.2007
- "Tatrzańskie Wici" odbywały się w wielu miejscowościach całego powiatu tatrzańskiego, kosztowały dużo pracy, ale tegoroczna edycja pokazała, że impreza doskonale wpisała się już w kalendarz wydarzeń kulturalnych Podhala - mówi starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski. - Cieszy zaangażowanie konkretnych społeczności lokalnych od Nowego Bystrego po Jurgów i Białkę Tatrzańską. My ze swojej strony dajemy promocję, nagłośnienie, ochronę i nagrody. Potrzeba jednak wychodzić z promocją naszych ofert na imprezy w kraju i za granicą.
Chodzi przede wszystkim o udział reprezentacji regionu w targach. - Jeśli przez lata była to działalność zaniechana, to dziś okazuje się ona tym bardziej potrzebna. Nie możemy być nieobecni na imprezach targowych, ponieważ wtedy wszyscy myślą, że region, powiat i poszczególne miejscowości nie dbają o turystę. Poza tym uczestnictwo w tego typu spotkaniach pozwala poznawać nowe trendy w rozwoju turystyki - podkreśla starosta.
Stąd niedawny udział pracowników Tatrzańskiej Agencji Rozwoju, Promocji i Kultury w targach warszawskich, w Kijowie i planowany wyjazd do Poznania. - Przygotowaliśmy dużą ilość materiałów promocyjnych regionu. Zainteresowanie urokami Podhala w Kijowie było bardzo duże. Najwięcej pytań dotyczyło terminów styczniowych, staraliśmy się jednak zachęcać naszych wschodnich sąsiadów do odwiedzin również w innych okresach. Nawiązaliśmy wiele interesujących kontaktów, które z pewnością zaprocentują w przyszłości, gdyż wschodni rynek ma dla naszej branży turystycznej duży potencjał, który powinniśmy wykorzystać. Konkurencja obecnie jest bardzo duża. Bardzo aktywni są zwłaszcza Słowacy, którzy dla potencjalnych klientów z Polski przygotowują coraz szerszą ofertę - wyjaśnia Miłosz Buczyłko z TARPiK. Targowe spotkania pokazują, że rośnie zapotrzebowanie na usługi dla ludzi z wypchanym portfelem. - Najczęstsze zapytania dotyczą ekskluzywnych kurortów dla najbogatszych. Zainteresowanie naszym regionem też jest duże, turyści z Polski i zagranicy zainteresowani są wyciągami, trasami rowerowymi, usługami SPA i aquaparkami. To w połączeniu z unikatową, żywą kulturą góralską daje nam duży kapitał - sumuje Miłosz Buczyłko.
Dlatego też TARPiK rozpoczyna intensywne prace nad wprowadzeniem marki tatrzańskiej. W przyszłym roku zamierza honorować specjalnymi statuetkami najlepszych usługodawców w dziedzinie kultury regionalnej, usług turystycznych itp. (RAV)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/10/25

