Korki na drogach, zima w natarciu
17.11.2007
Piesi poruszają się po jezdniach, stwarzając dodatkowe zagrożenie w ruchu drogowym. Intensywne opady śniegu sprawiły, że podhalańskie drogi są białe. Służby komunalne rzuciły do akcji ciężki sprzęt. Pługi odśnieżają miejskie drogi, zasypując całkowicie chodniki. Piesi, zwłaszcza ranną porą, wychodzą na jezdnie, by dotrzeć do pracy, szkół i przedszkoli. Kierowcy zakopiańskiego PKS meldują o znacznych utrudnieniach w dotarciu do Małego Cichego i Białki Tatrzańskiej.
- Są opóźnienia, trzeba uzbroić się w cierpliwość. W Małem Cichem autobusy nie mogą nawrócić. Rozjazd jest cały zawalony śniegiem - informuje Dariusz Czerenkiewicz z zakopiańskiego PKS.
Jeszcze więcej śniegu niż na Zakopane i okolice spadło w Tatrach. Pierwszy raz tej jesieni ratownicy TOPR ogłosili czwarty stopień zagrożenia lawinowego. Sytuacja jest skrajnie krytyczna. Na Kasprowym Wierchu leży ponad metr śniegu, nad Morskim Okiem - 133 cm. Miejscami pokrywa sięga półtora metra. Czwarty w pięciostopniowej skali stopień zagrożenia lawinowego oznacza, że w wielu dotychczas bezpiecznych miejscach możliwe jest samorzutne schodzenie dużych lawin.
Turyści nie powinni wybierać się powyżej schronisk. Zagrożone lawinami są nawet tereny położone poniżej górnej granicy lasu. Większość szlaków w Tatrach jest zasypana. Trudne jest nawet dojście do schronisk.
- Zaleca się zaniechania wszelkich wyjść w teren wysokogórski oraz rezygnację z poruszania się w partiach niższych - pod i po stokach o 30 stopniach nachylenia i więcej. Szlaki są zasypane świeżym śniegiem i nieprzetarte. Dodatkowo orientację w terenie utrudnia mgła i ciągle padający śnieg - podkreśla ratownik dyżurny Krzysztof Długopolski.
(RAV)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/11/17

