Albo tunel, albo nic!
20.11.2007
Mieszkańcy Poronina są przeciwni wszystkim projektom nowej zakopianki, które zakładają poprowadzenie drogi przez działki, gdzie obecnie stoją ich domy. W niedzielę spotkali się po raz kolejny, aby omówić takie propozycje wytyczenia nowej drogi, żeby wyburzenia na ich działkach nie były konieczne.
Górale chcą, by modernizację drogi z Poronina do Zakopanego skorelować z ewentualną przebudową biegnącej tuż obok linii kolejowej.
- Technicznie zrobienie tunelu jest jak najbardziej możliwe - przekonywał na zebraniu Andrzej Chowaniec, jeden z protestujących. - Przecież można sprowadzić linię kolejową do tunelu pod ziemią! Wtedy nie trzeba burzyć ani jednego budynku w Poroninie czy Zakopanem, bo nowa zakopianka mogłaby biec na powierzchni, tam gdzie dziś są tory kolejowe.
- Gdy zgłaszaliśmy ten projekt, słyszeliśmy od inwestora, że to niemożliwe, bo na trasie z Poronina do Zakopanego jest za dużo cieków wodnych, a co za tym idzie - jest za mokro. Ale przecież produkuje się specjalny beton, są różne rozwiązania techniczne - dowodzi Chowaniec. Mieszkańcy Poronina zapowiadają, że będą swoje rozwiązanie forsować aż do skutku.
- Nie słyszałem o takiej propozycji - mówi burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. - Ale widziałem na świecie skrzyżowania nawet trzypoziomowe, gdzie np. nad torami kolejowymi biegły dwie drogi. Technicznie więc jest to możliwe.
PrzemysławBolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/11/20

