Zakopane — portal z-ne.pl

Górale kłócą się z... góralami o remont zakopianki

29.11.2007

Górale kłócą się z... góralami o remont zakopianki

Jednak wczoraj po raz pierwszy górale zaczęli mówić, że protesty pod Tatrami mogą spowodować wstrzymanie całej inwestycji, a pieniądze przeznaczone na modernizację zakopianki pójdą na rozbudowę innych dróg. Straci na tym Poronin i całe Podhale.

Bój o modernizację zakopianki toczy się już od czterech lat. Dobrze zorganizowana grupa mieszkańców Poronina, którzy nie chcą, by trasa szybkiego ruchu przebiegała przez ich miejscowość, odniosła niedawno pierwsze zwycięstwo. Tydzień temu GDKiA zapowiedziała wstrzymanie prac projektowych nad przebudową drogi.

Na wczorajszą nadzwyczajną sesję przyszło ponad 100 osób. Sala obrad urzędu gminy pękała w szwach. Radni mieli dać odpowiedź na pytanie, jakie jest stanowisko samorządu w sprawie modernizacji jednej z najważniejszych dróg w Małopolsce. Jednogłośnie opowiedzieli się, że są za rozbudową drogi. Zastrzegli jednak, że projekt trzeba skonsultować z mieszkańcami i uwzględnić ich zastrzeżenia. Dotyczą one budowy estakady i ekranów akustycznych oraz wyburzeń domów. Chcemy modernizacji, ale na miarę naszych potrzeb – podkreślała Józefa Chromik z Poronina, szefowa komitetu protestacyjnego. – Nie potrzebujemy tu obwodnicy. Nazywa się nas w mediach oszołomami. Ale gdyby nie nasza determinacja to nic byśmy nie wskórali. Przez cztery lata jeździliśmy na spotkania i prosiliśmy. Traktowano nas jak gnój! – krzyczała.

Na wczorajszym spotkaniu pojawiły się jednak głosy, że protest w Poroninie może spowodować, że zakopianka w ogóle nie zostanie zmodernizowana. Prace na razie dotarły dopiero do Lubnia. – Powinniśmy być wszyscy zatroskani – mówił wicestarosta tatrzański Andrzej Skupień. – Budujemy wyciągi narciarskie i pensjonaty. Wiele miejscowości czeka na rozbudowę zakopianki.

W podobnym tonie wypowiadali się radni z Poronina. – Zadbajmy o to, by nie zaprzepaścić tej szansy – mówiła Anita Żegleń. – Może się okazać, że przez najbliższe kilkanaście lat nadal będziemy stać w korkach. Poronin i Podhale potrzebują lepszej drogi.

Głos zabierali i mieszkańcy. – Czy zdajecie sobie sprawę że protestując, sami robimy sobie krzywdę? – pytała Małgorzata Skupień z Poronina. – Takie wioski jak Witów, Jurgów czy Białka tylko czekają, żeby pieniądze z zakopianki przerzucić na ich drogi. Czy już zapomnieliście że nasi goście stoją po dwie godziny w korkach? Poronin może być „perełką”, tylko co z tego, skoro nikt do niej nie przyjedzie.

Po wstrzymaniu prac projektowych GDKiA czeka, aż marszałek Małopolski przygotuje plan dróg dla całego Podhala. Będzie on gotowy najwcześniej za pół roku.  

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/11/29