Zakopane — portal z-ne.pl

Jak trzeba, to ciupazki mają

22.01.2008

Jak trzeba, to ciupazki mają

Chyba nie ma sezonu, żeby nie dochodziło do utarczek pomiędzy przyjezdnymi a tutejszymi.

– E, bo to normalnie, to nikt przecie nie bedzie proł tyk ceprów. My tam głupie nie som, nie gryziemy ręki, co nas żywi! – śmieje się pan Andrzej, zakopiański fiakier. – Ale jak se górol wypije, no to juz insza inszość! Wtedy, okazuje się, turyści wcale nie muszą nawet prowokować krewkich górali. Wystarczy, że wejdą im akurat w drogę...

– Grupka turystów z Jastrzębia, w sumie 10 osób wypoczywających w Poroninie, spokojnie wracała sobie ulicą po kolacji w tutejszej knajpce do pensjonatu. Było około północy – opowiada st. asp. Monika Kraśnicka-Broś, rzecznik prasowy KPP Zakopane. Nagle zastąpili im drogę trzej młodzi mężczyźni. Zaczęli zaczepiać gości.

– Najwyraźniej szukali zaczepki. Innego powodu napaści nie mieli. Gdy jeden z turystów zapytał grzecznie, o co im chodzi, dwaj napastnicy zaatakowali go z tyłu, uderzając w głowę. Trzeci nacierał z przodu. Do akcji włączył się syn zaatakowanego mężczyzny. On również został pobity – mówi Monika Kraśnicka-Broś. Poszkodowani turyści są w wieku 49 oraz 28 lat. Doznali, na szczęście, lekkich obrażeń ciała.

Policja nie miała trudności z zatrzymaniem sprawców napaści. Szybko zostali ustaleni i przewiezieni na komendę. Kiedy wytrzeźwieją, zostaną przesłuchani i wysłuchają zarzutów. Za wywołanie bójki grozi im do 3 lat pozbawienia wolności. Sprawcy pobicia to mieszkańcy Poronina i Białego Dunajca, w wieku 22–24 lata, karani wcześniej za podobne przestępstwa.

To nie pierwszy taki przypadek w ostatnim czasie, gdy miejscowi atakują turystów.

– Kilka dni temu w okolicy Drogi do Olczy w Zakopanem jadący autem mężczyzna zauważył idących jego pasem jezdni dwóch mężczyzn – donosi rzecznik. – Zatrąbił, ale nie poskutkowało. Gdy kierujący wysiadł, by im zwrócić uwagę, wtedy najprawdopodobniej doszło do ostrej wymiany zdań, szarpania i pobicia kierowcy. Policja zabezpieczyła przy jednym z napastników nogę od regionalnego stołu, którą ten niósł pod kurtką. Niestety, dwaj mężczyźni zbiegli i dotychczas nie zostali ustaleni. Być może ustalenie stołu bez jednej nogi ułatwi zatrzymanie rozbójników.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/01/22