Numer 112 wreszcie będzie spełniał unijne wymagania
23.01.2008
Rząd liczy na to, że dzięki porozumieniu uda się uniknąć kary w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. Komisja Europejska pozwała tam Polskę i Łotwę za to, że ociągały się z wprowadzaniem unijnych rozwiązań.
Chodzi o to, że policja i służby ratownicze w Polsce do tej pory nie miały danych pozwalających szybko ustalić, gdzie jest osoba dzwoniąca pod ogólnopolski numer alarmowy 112. Takie informacje mają operatorzy telefonii stacjonarnej i komórkowej.
Ci pierwsi ustalają numer na podstawie wpisów w systemie elektronicznym – dysponują adresem, pod którym założony jest telefon. Operatorzy telefonii komórkowej także mogą namierzyć dzwoniącego, nawet gdy w jego aparacie nie ma karty SIM – ustalają jego pozycję na podstawie analizy danych z masztów przekaźnikowych. Tam, gdzie przekaźników jest dużo, na przykład w centrach dużych miast, można namierzyć dzwoniącego z dokładnością do kilkudziesięciu metrów. Tam, gdzie jest ich mało, dokładność jest mniejsza. Jednak i taka informacja może ocalić komuś życie – na przykład w górach podpowie ratownikom, gdzie mają prowadzić poszukiwania.
Firmy telekomunikacyjne nie przekazywały do tej pory informacji policji i ratownikom, bo nie było odpowiednich przepisów. Kiedy jesienią ubiegłego roku Komisja Europejska zdecydowała się wytoczyć sprawę Polsce (grozi nam duża kara finansowa), prace nad systemem przekazywania danych ruszyły pełną parą. Zgodnie z umową, którą w piątek podpiszą firmy telefoniczne, do maja policja i służby ratownicze mają dostać dostęp do informacji od wszystkich sieci telefonicznych. W tej chwili tylko jedna z nich – Polkomtel – udostępnia policji i ratownikom informacje o dzwoniącym.
– Przekazanie danych odbywa się za pomocą komputera podłączonego do internetu. Dla bezpieczeństwa wszystkie informacje są szyfrowane – mówi wiceminister w MSWiA Witold Drożdż.
Dyżurujący pod numerem 112 policjant lub strażak łączy się przez internet ze specjalną stroną operatora. Wpisuje tam numer dzwoniącego i po chwili dostaje współrzędne geograficzne – wtedy wie, gdzie ma go szukać.
Sejm z kolei w ubiegłym tygodniu przyjął ustawę, która ma trwale rozwiązać problem numeru 112. W Urzędzie Komunikacji Elektronicznej powstanie centralna baza danych o dzwoniących, z której będą korzystać policja i służby ratownicze.
– Liczymy na to, że po tych zmianach Komisja Europejska wycofa sprawę z Trybunału – nie ukrywa rzecznik prasowy MSWiA Wioletta Paprocka.
Grzegorz Praczyk
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/01/23

