Zakopane — portal z-ne.pl

Sami podpalają i gaszą

24.01.2008

Sami podpalają i gaszą

Inny strażak-podpalacz, zatrzymany na początku stycznia, 20-letni Krystian Z. z Niedomic (pow. tarnowski) może trafić za kratki nawet na kilka lat. Przyznał się do spalenia trzech stodół w sąsiedniej miejscowości. W każdym z przypadków brał udział w akcji gaśniczej.

Wciągu ostatnich dwóch lat policjanci zatrzymali czterech podpalaczy, którzy na co dzień działali w strażackich jednostkach. Według nich z reguły są to mocno niedowartościowani młodzi ludzie. – Ktoś taki bez pożarów nie ma okazji się wykazać. W akcji gaśniczej chce być pierwszy i najlepszy – opowiada funkcjonariusz tarnowskiej policji, tropiący podpalaczy.

Krystian Z. z Niedomic rzeczywiście na miejscu akcji pojawiał się błyskawicznie. To on telefonowałnanumer112 z informacją o pożarze. Zanim go zatrzymano, puścił z dymem majątek wart 60 tys. złotych. Zatrzymano także jego 16-letniego brata. Przy jednym z pożarów ubezpieczał Krystiana.

Szef gminnego OSP Stanisław Kusior martwi się, że wyczyny młodego strażaka mogą zaszkodzić wizerunkowi całej formacji. Ale przyznaje, że w przypadku seryjnych podpaleń druhowie podejrzanych szukają także we własnym gronie. – W tym ostatnim przypadku sam sugerowałem policji, że sprawca może być strażakiem – mówi.

Od decyzji biegłych psychiatrów zależy, czy Krystian Z. z Niedomic i Andrzej Z. z Bielowy poddani zostaną obserwacji pod kątem piromanii.

– Cierpiącym na to zaburzenie wielką satysfakcję sprawia patrzenie na ogień – mówi Anna Kozubińska, policyjna psycholog. Ale wykryć taki problem można tylko w trakcie długotrwałych obserwacji. Standardowe badania psychologiczne nie wystarczą. Piromanem nie był napewno18-latekTomasz R. z Gosławic (pow. tarnowski), zatrzymany we wrześniu ubiegłego roku. Dobrze rokujący członek tamtejszej OSP w ciągu doby podpalił dwie stodoły. Pierwszą gasił. W drugim przypadku zasnął nasłuchując syreny. Biegli orzekli, że nie cierpi na żadne zaburzenia psychiczne. Podpalał, bo chciał wykazać się w akcji.

W Małopolsce jest 47 tys. strażaków-ochotników.

Andrzej Skórka

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/01/24