Zakopane — portal z-ne.pl

Bukowina zaczęła karnawał

31.01.2008

Bukowina zaczęła karnawał

Od wczoraj do niedzieli Tatry rozbrzmiewać będą śpiewem i tańcem góralskim. Dla wszystkich gości gospodarze przygotowali mnóstwo atrakcji, m.in. konkursy grup kolędniczych i harce następców Janosika w tańcu zbójnickim oraz spotkania przy góralskiej watrze. A wszystko w zimowej scenerii i z góralską gościnnością.

Wczoraj XXXVI Karnawał Góralski, jak tradycja każe, zainaugurowano przejazdem muzyków i zaproszonych gości, przez całą Bukowinę Tatrzańską.

W kilkudziesięciu góralskich bryczkach siedzieli wszyscy ci, którzy swoim śpiewem i tańcem będą zabawiać miłośników folkloru w Bukowinie Tatrzańskiej. A dziać się przez najbliższe kilka dni pod Tatrami będzie sporo. Zdaniem wielu, to właśnie góralski karnawał jest o wiele lepszy od konkurencyjnego, organizowanego w dalekiej Brazylii.

– Rio de Janeiro nie umywa się do nas – zapewnia Zygmunt Kuchta, dyrektor Domu Ludowego w Bukowinie Tatrzańskiej. I podkreśla, że tu na Podhalu, zawsze jest pięknie. No, może z jedną małą wadą. – W Rio baby chodzą kapeckę mniej ubrane niż u nas, ale poza tym bijemy ich na głowę! Jak co roku goście mogą się u nas spodziewać śpiewu, tańca i wspaniałej zabawy. Zjechali do nas folkloryści z całej Polski i to ci najlepsi z najlepszych. A jak się nie zepsuje pogoda to w niedzielę będziemy mieć wyścigi góralskich kumoterek – Kuchta podkreśla z dumą.

Podczas Karnawału Góralskiego w Bukowinie Tatrzańskiej odbywają się m.in. przesłuchania konkursowe grup kolędniczych, konkursy śpiewu i tańca zbójnickiego, a pod Tatry zjechała sama elita z całej Polski.

– My przyjechaliśmy spod Babiej Góry – rzuca z bryczki pan Andrzej z Lipnicy. Nie kryje, że na podryw już nie ma szans, bo... jest żonaty, ale zabawa i tak będzie wyśmienita.

– Jesteśmy zaś tu jak co roku, żeby kultywować i podtrzymywać tę tradycję góralską. Do rozmowy włącza się Stanisław Sularz. – Nie będę wam gadał, co tu się będzie dziać. Trzeba przyjechać i zobaczyć – śmieje się rodowity góral z Bukowiny Tatrzańskiej. A co może turystów w górach czekać? Same dobroci – miód i boczek. – Karnawał w Rio może jest i bardziej kolorowy, ale takiej atmosfery, takiego gorąca emocji nie ma nigdzie na całym świecie jak u nas– podkreśla z uśmiechem. I dlatego zaprasza wszystkich ze szczerego serca, by zjawili się w Bukowinie Tatrzańskiej. – Przyjeżdżajcie do nas i to już – kusi. Jak zapewniają górale zabawa ma trwać non stop, zwłaszcza, że już za kilka dni zaczyna się Wielki Post. A Karnawał Góralski to ostatnia szansa, by się trochę zabawić, odprężyć i złapać atmosferę gór.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/01/31