Zakopane — portal z-ne.pl

Pat na „zakopiance”

31.01.2008

Pat na „zakopiance”

– Jest naprawdę mnóstwo osób, obok tych kilku protestujących, które błagają nas, byśmy wreszcie ruszyli z wykupami – usłyszeliśmy wtedy w GDDKiA.

Potwierdza to wiceburmistrz Zakopanego Wojciech Solik. – Zgłosiła się do mnie starsza już mieszkanka naszego miasta, która ze łzami w oczach prosiła, by wreszcie coś konkretnego w sprawie zakopianki jej powiedzieć. Chciałaby doczekać jeszcze remontu swojego domu. Ale nie wie, czy ma go robić, bo może wywłaszczą jej posesję pod nową drogę.

Ci, których domy przeznaczone są do wyburzenia, powoli tracą cierpliwość. Otrzymaliśmy list od pana Marka Tabaczyńskiego, który zapowiada władzom Zakopanego, że będzie dochodził swoich praw właściciela przed polskimi i europejskimi sądami za ograniczanie jego konstytucyjnych praw. Pan Marek po tym, jak media doniosły o wstrzymaniu prac nad zakopianką, zażądał od burmistrza wyłączenia jego działki z terenów przeznaczonych pod drogę. Domaga się też wydania warunków zabudowy dla tej działki.

– Moją determinację uzasadniam tym, że od lat 50. ubiegłego wieku, średnio co 5 lat powraca temat budowy drogi na tym odcinku – wyjaśnia. – Moja babcia nie doczekała się budowy domu na swojej własności, ponieważ mówiono jej, że będzie tam przebiegała ulica. To samo słyszała jego matka, teraz słyszy on i jego syn. – Mój dorosły syn, czyli czwarte pokolenie też nic nie może, ani budowy, ani remontu zaplanować na swojej własności. Cała ta sytuacja, delikatnie mówiąc, jest już skandaliczna – zaznacza Marek Tabaczyński.

Takich osób jak on w Zakopanem jest więcej. Jak mówi wiceburmistrz Solik, one nie krzyczały w telewizji jak ci, którzy są przeciwko modernizacji zakopianki. – Oni spokojnie czekali, ale ich wytrzymałość już się kończy – twierdzi wiceburmistrz.

Wojciech Solik dodaje, że stanowisko władz Zakopanego jest niezmienne – wspierają inwestycję.

– Nie mamy oficjalnego potwierdzenia, że procedury związane z rozbudową zakopianki na odcinku Poronin-Zakopane zostały wstrzymane – podkreśla Solik. – My nie mamy wątpliwości, modernizacja zakopianki musi być zrealizowana. To samo w rozmowie ze mną powiedział prezydent RP. Mimo że jechał w eskortowanej kolumnie, i on napotkał na utrudnienia.

Ambasadorzy z całego świata, którzy zjechali tłumnie na tegoroczny Puchar Świata, jednoznacznie dawali do zrozumienia, że jest to duży problem dla Zakopanego. Jeden z dyplomatów podkreślał, że z Krakowa pod Giewont jechał... siedem godzin.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/01/31