Nieletni piją pod sklepami
02.02.2008
Mimo że przepisy zabraniają sprzedawać alkohol nieletnim, ci jednak nie mają, jak się okazuje, problemu z zakupieniem w sklepach nie tylko piwa, ale także i mocniejszych trunków.
– Zauważyłem, zresztą nie tylko ja, że w jednym ze sklepów na Pardałówce sprzedaje się alkohol nieletnim – poinformował na ostatniej sesji Wawrzyniec Bystrzycki, przewodniczący Rady Miasta Zakopanego. – Co więcej, młodzi ludzie bardzo często spożywają zakupiony alkohol na posesji przy sklepie, choć przepisy zabraniają tego, jeśli chodzi o miejsca publiczne – dodaje Bystrzycki.
Przewodniczący Bystrzycki zwrócił się z prośbą do obecnego na sesji komendanta policji w Zakopanem, aby funkcjonariusze od czasu do czasu zajrzeli na Pardałówkę i skontrolowali tamtejszy rejon.
– Dzieje się tam niedobrze! Szczególnie wieczorami, nieważne, latem czy zimą przy sklepie widać pijących nieletnich – podkreślił przewodniczący.
O pomoc policji prosił również mieszkaniec zakopiańskiego osiedla Łukaszówki.
– Mamy ten sam problem. W sklepie przy naszym osiedlu młodzież z „budowlanki” kupuje alkohol, przychodzą na osiedle i piją u nas między blokami – twierdzi Zdzisław Kusek, przewodniczący Rady Nadzorczej Zakopiańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, mieszkaniec Łukaszówek.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/02/02
