W górach modlą się o śnieg i trochę mrozu
08.02.2008
W Białce i tak jest dobrze, ale wiele wyciągów położonych bliżej Krakowa trzeba było pozamykać, bo na stokach zazieleniła się trawa.
Górale modlą się o śnieg, boją się, że jak tak dalej pójdzie, odwołają rezerwacje warszawiacy, którzy powinni pojawić się za trzy dni.
Czwartek południe. Nasi reporterzy z Zakopanego donoszą, że zaczyna prószyć śnieg , a temperatura spadła do „0”. Celsjusza. Doskonałe warunki narciarskie są na Kasprowym Wierchu, ale tam znów często wiatr halny unieruchamia kolejkę. Tymczasem zaczynają się ferie dla uczniów z Warszawy i woj. mazowieckiego. Warszawskie ferie uznawane są za szczyt sezonu zimowego w górach. Tymczasem pogoda, przynajmniej narazie, nie rozpieszcza. Dlatego na Podhalu są jeszcze miejsca noclegowe.
– Wszyscy błagamy o zimową aurę – mówi Andrzej Kawecki, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. – W przeciwnym wypadku już niedługo śnieg zniknie z tras. Przydałoby się kilka mroźnych dni, wtedy stoki narciarskie można sztucznie zaśnieżać. Na razie jest to niemożliwe.
Te informacje potwierdzają właściciele wyciągów narciarskich.
– Armatki śnieżne stoją u nas bezczynne już od dłuższego czasu – przyznaje 29-letnia Katarzyna Strama ze stacji narciarskiej Nosal. – Idealna temperatura do sztucznego śnieżenia to około minus 6 stopni. Na szczęście na Nosalu są spore zapasy sztucznego śniegu wyprodukowanego wcześniej i codziennie też spada trochę świeżego puchu.
Jakie więc na weekend będą warunki narciarskie?
– Pod Nosalem dobre – zapewnia Strama. Śnieg na stokach jest mokry, ale ciągle można sobie zupełnie nieźle pojeździć. Jeszcze lepiej dla narciarzy jest na Kasprowym Wierchu. Na Polanie Szymoszkowej warunki dla narciarzy również dobre – tutaj pojeździmy głównie na sztucznej pokrywie śnieżnej, ale o grubości ponad 90 cm.
Stacja narciarska Harenda – tutaj w czwartek spadło 5 cm świeżego śniegu i cała pokrywa śnieżna ma grubość od 50 do 70 cm.
W Zakopanem praktycznie wszystkie trasy narciarskie są czynne. W Białce i Bukowinie podobnie.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/02/08

