Zakopane — portal z-ne.pl

Czy Doda nauczy górali, jak segregować śmieci?

21.02.2008

Czy Doda nauczy górali, jak segregować śmieci?

I to nie turyści są winni, ale sami zakopiańczycy. Taka mentalność – podsumowują radni i zapowiadają wojnę z ogromną szarą strefą „śmieciową”.

– Doszło do tego już, że teraz, gdy znikły granice ze Słowacją, nasi podrzucają do sąsiadów swoje śmieci – zauważył radny Jan Tylka. – Gdy niedawno jechałem w rejonie Zuberca, w rowie przy drodze zauważyłem stos puszek po polskim piwie. Taka nasza mentalność, że nie tylko u siebie podrzucamy śmieci wszędzie, ale już i za granicę je zaczynamy wywozić!

Zakopiańskie potoki, rzeki, łąki, osiedla i jary zasypywane są przez mieszkańców różnego rodzaju rzeczami, które stały się im zbędne – lodówki, pralki, komputery, plastikowe opakowania, a nawet pampersy po starszych ludziach.

– Nasze Zakopane z roku na rok jest coraz bardziej zanieczyszczone – stwierdził Leszek Dorula, przewodniczący komisji ekonomiki. – Większość naszych potoków przypomina śmietnik. Utoniemy niedługo we własnych śmieciach, jeżeli tego problemu nie rozwiążemy.

Radni zaznaczyli, że sprawa nie dotyczy tylko Zakopanego. W mniejszych wnioskach jest jeszcze gorzej. – W lesie przy drodze z Bukowiny do Małego Cichego jest jedno wielkie śmietnisko – twierdzi Robert Kłak, przewodniczący komisji komunalnej. – Ale jak ma być lepiej, skoro ludzie zamawiają worki czy pojemniki na dwie osoby, bo tyle jest w danej posesji zarejestrowanych, a co chwila podjeżdżają tam autokary z 40 gośćmi. Reszta śmieci więc wędruje do rowów.

Radni zastanawiali się, jaki wprowadzić system, który by rozwiązał problem zanieczyszczenia środowiska Podtatrza. Padały propozycje, by wrócić do dawnej, stałej opłaty, tzw. podatku śmieciowego, by wprowadzić bardziej rygorystyczną segregację odpadów, albo dawne opakowania, np. butelki na mleko i jedną torbę na zakupy. Zgodzili się, że na pewno trzeba znaleźć sposób na wyegzekwowanie obowiązujących przepisów i zwiększyć kontrolę. Przewodniczący Rady Miasta, Wawrzyniec Bystrzycki, zaproponował, by powołać grupę operacyjną, która będzie chodziła po posesjach i kontrolowała umowy na wywóz śmieci oraz faktury i karała mandatami.

Radna Marzena Mitan-Abel przekonywała natomiast, że trzeba zająć się edukacją i nagłośnić sprawę segregacji. – Może jakąś gwiazdę zaprosić, by pokazała naszym mieszkańcom, jak segregować śmieci – zaproponowała radna. – Najlepiej Dodę! – podpowiedział przewodniczący Bystrzycki.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/02/21