Zabudować Sywarne?
05.03.2008
Wypoczywaliby tutaj ludzie z całej Europy, a głównie turyści z Austrii i Włoch. Spółka zamierza do tego celu wykorzystać lotnisko w Popradzie. O sprawie pisaliśmy kilka miesięcy temu, gdy po raz pierwszy pojawił się pomysł zabudowy Sywarne.
Wczoraj w Urzędzie Gminy w Kościelisku odbyła się prezentacja projektu inwestycji, jaka ma powstać na polanie Sywarne.
– Bardzo mi się podobał ten projekt. Zresztą zaangażowane w niego są bardzo znane osoby w kraju. Czuwa nad tym zespół profesora Zbigniewa Myczkowskiego, najlepszego specjalisty od architektury krajobrazu, członka Rady Naukowej TPN, któremu, wiem, że ochrona przyrody leży na sercu. I jemu ufam – podkreśla Bohdan Pitoń, wójt gminy Kościelisko.
Spółka Albedo zamierza na ok. 7 hektarach na polanie wybudować duży, na prawie 200 miejsc, hotel pięciogwiazdkowy, klinikę – w której będą przeprowadzane różnego rodzaju zabiegi zdrowotne, m.in. operacje plastyczne – parking podziemny na 200 miejsc i naziemny na 100. Będzie też miejsce na lądowisko dla śmigłowca.
– Kubatura zabudowań będzie wynosić ponad 60 tysięcy metrów sześciennych – wyjaśniał na jednym z posiedzeń komisji planu zagospodarowania przestrzennego Urzędu Gminy Kościelisko Jacek Ścibora, przedstawiciel spółki.
Z tego, co nam się udało ustalić, hotelem zainteresowane są trzy międzynarodowe duże sieci hotelowe, m.in. Sheraton.
Inwestor wystąpił do gminy Kościelisko z wnioskiem o zmianę przeznaczenia terenu w planie zagospodarowania przestrzennego, przeprowadził analizę ruchu hotelowego, analizę cieni, czyli jak tak duży obiekt wkomponowuje się w otoczenie i jak oddziaływa na sąsiedztwo, sporządził studium krajobrazowe. Jednak władze Kościeliska już zacierają ręce, bo ściągnięcie do gminy tak dużego inwestora, który wybuduje hotel, gdzie znajdzie zatrudnienie ok. 300 osób, to nie lada gratka – to, jak zapewniają władze, motor rozwoju dla całej gminy.
– Lepiej chyba, żeby na polanie Sywarne powstał hotel niż apartamentowce, z których gmina nic nie ma. Tylko sprzątać po ich lokatorach musi – tłumaczy wójt Pitoń. – Hotel, jeżeli rada się zgodzi na zmiany w planie, zostawiałby w naszej gminie 700 tys. zł rocznie. Za dwa lata, ja za te pieniądze porządną drogę u nas zrobię. Mam obietnicę, że jeżeli rada dokona zmian w planie, dostaniemy a konto przyszłych podatków parę milionów zaliczki na drogi.
Ponadto, jak mówi wójt, spółka obiecała partycypować w kosztach przebudowy sieci wodociągowej, budowy sieci gazowej, kanalizacji. Może przyciągnęłaby też do gminy Geotermię Podhalańską.
Jednak nie wszystkim w Kościelisku podoba się projekt zabudowy Sywarne, z widokiem na Tatry, jednej z najpiękniejszych polan.
– Według mnie, polana powinna pozostać taka, jaka jest. Nie powinniśmy dać jej zabudować – stwierdził na jednym z posiedzeń komisji sołtys Kościeliska, Józef Bukowski.
Niestety, Sywarne nie należy do gminy. Spora jej część jest własnością Ministerstwa Obrony Narodowej – i ta nie będzie zabudowana, bo ma służyć celom obronnym – zaś część w rękach prywatnych.
– Planowana inwestycja nie zaburzy krajobrazu polany, bo ta nadal zostanie terenem otwartym. Hotel ma być wybudowany pod lasem i w komponowany w krajobraz – tłumaczy wójt Pitoń.
Mieszkańcy Kościeliska, którzy widzieli prezentację, mówią, że budynek jest duży i nieładny.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/05

