Ważny jest kształt i skład oscypka
05.03.2008
Już zapowiadane są bowiem kontrole tego, co właściwie się w Polsce pod nazwą oscypek sprzedaje. Co prawda Komisja Europejska już jakiś czas temu podjęła decyzję w sprawie nadania certyfikatu góralskiemu serkowi owczemu, ale w praktyce rozporządzenie obowiązuje dopiero od dziś. I właśnie od 5 marca oscypek jest chroniony przez prawo unijne.
– Kontaktowałem się w tej sprawie z Ministerstwem Rolnictwa – mówi starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski. – Sam byłem ciekaw, co to w praktyce oznacza. Musimy pamiętać, że to będzie nasz sztandarowy produkt.
Nie ma już wątpliwości – kto będzie wytwarzał oscypka niezgodnie z przepisami, będzie ścigany. Na produkujących podróbki będą nakładane kary. Tutaj pod uwagę będzie brany kształt oscypka, to jak jest produkowany, a także kształt serka.
– Oscypek unijny może mieć maksymalnie 40 procent mleka krowiego – przypomina starosta tatrzański. – Inne sery oscypkopodobne nie mogą mieć tego zastrzeżonego kształtu, ani też używać nazwy „oscypek”.
Producenci oscypka będą kontrolowani czy wykonują ser również zgodnie z rozporządzeniami. Aby to egzekwować, na rynku pojawią się kontrolerzy. Bowiem zgodnie z prawem unijnym od dziś na Polsce spoczywa obowiązek kontroli czy oscypek jest produkowany zgodnie z przepisami unijnymi.
– Od kontrolowania są dwie instytucje w naszym kraju – tłumaczy starosta Andrzej Gąsienica Makowski. – Inspekcja Kontroli Handlowej i Inspekcja Kontroli Jakości Żywności. To oni będą sprawdzać to co dzieje się z oscypkiem. Zacznie się od kontroli hoteli, restauracji i marketów które będą musiały udowodnić, skąd mają oryginalnego oscypka.
Przyszły więc ciężkie czasy na sprzedawców „oscypków” np. pod zakopiańską Gubałówką. Niech szlag trafi Unię – złorzeczy Anna Giewont z Zakopanego. – Ja będę sprzedawać gołki a nie oscypki. Choć jak powiem jakiemu ceprowi, że to oscypek to będą mnie też ścigać?
Niech te urzędasy się nie interesują z czego on jest zrobiony. Ważne by był smaczny!
– Jeśli nie będziemy zwalczać podróbek, mogą spotkać nas konsekwencje – ostrzega Andrzej Gąsienica Makowski.
– Dla wielu grup w Unii Europejskiej oscypek będzie konkurencją i będą patrzeć nam na ręce. I musimy wykazać, że dbamy o swój ser.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/05

