Droga do granicy po dwóch latach znów do remontu
12.03.2008
Ale nawet gdyby wiedziała, to i tak by ich nie naprawiła. Gwarancja wygasła w listopadzie ubiegłego roku. Za remont zapłaci województwo. Mimo tego Mota Engil buduje kolejne drogi w Małopolsce: prowadzi modernizację autostradowej obwodnicy Krakowa z Balic do Opatkowic, jest również liderem konsorcjum remontującego 35-km odcinek krajowej „siódemki” z Rabki do Chyżnego.
Trasę do Chochołowa pokonują dziennie tysiące samochodów. Przez przejście graniczne i Suchą Horę wiedzie najbliższa droga do słowackich basenów geotermalnych w Orawicach. Kapitalny remont 12-kilometrowej szosy kosztował 3,3 mln euro. Ponad 1,6 mln euro dołożyła Unia Europejska.
Prace zakończyły się dwa lata temu. – Wstyd. Po słowackiej stronie droga równa jak stół, a zaraz za granicą zaczynają się dziury. To znak: witamy w Polsce – mówi z ironią Jarosław Jabłoński, kierowca z Poznania. Nieco dalej, w samym Chochołowie, nawierzchnia pęka przy poboczu zabrukowanym kostką betonową.
– Jeszcze jedna zima i asfalt zacznie się sypać – mówi Katarzyna Cudzich z Chochołowa. – Szkoda tej drogi. Ledwo ją wyremontowali i znów trzeba ją będzie naprawiać.
Remontująca drogę firma Mota Engil twierdzi, że nie dotarły do niej żadne informacje o jakichkolwiek uszkodzeniach. – Sprawdzimy, czy faktycznie występują. Czasem jest tak że np. firma wykonująca wcześniej kanalizację źle wykona prace i później droga się zapada – tłumaczy rzecznik Moty, Andrzej Długosz.
Droga należy do Zarządu Dróg Wojewódzkich. – Dwuletnia umowa gwarancyjna z firmą Mota już wygasła – przyznaje Grzegorz Stech, dyrektor ZDW. Oznacza to, że uszkodzenia na remontowanym przez Portugalczyków odcinku trzeba będzie naprawić na koszt województwa. Na razie nie wiadomo kiedy rozpocznie się remont i ile będzie kosztował.
Mota Engil odpowiadała także za generalny remont zakopianki na odcinku między Myślenicami a Lubniem. Kierowcy powinni nim jeździć już w grudniu 2006 r. Nie jeżdżą do dziś. Firma opóźniła oddanie inwestycji już o 14 miesięcy. Zapłaciła ponad 7 mln zł kar. Czy będzie ich więcej, zadecyduje teraz sąd arbitrażowy, który wskaże termin, do którego można je naliczać. Mimo tego Mota wygrywa kolejne przetargi. Przebudowuje obwodnicę Krakowa między Balicami a Opatkowicami.
– Jest tam niewielkie opóźnienie – przyznaje Magdalena Chacaga, rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Będzie także remontować trasę z Rabki do dawnego przejścia granicznego w Chyżnem.
Dlaczego Portugalczykom powierza się milionowe kontrakty, mimo że nie są w stanie zakończyć robót na czas, a wykonane przez nich drogi nadają się do remontu po dwóch latach? – Z przetargu firmę można wykluczyć dopiero po prawomocnym orzeczeniu sądowym stwierdzającym, że naraziła ona skarb państwa na straty – tłumaczy Chacaga. – Poprzednie złe doświadczenia z firmą, nie mogą być przeszkodą.
Dodajmy: na nieszczęście dla kierowców w całej Małopolsce.
P. Bolechowski, K. Turkiewicz
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/12

