Owce ekologicznie skoszą trawę w Tatrach
01.04.2008
Skąd projekt uczynienia z owiec kosiarek? Bo to jedyny sposób dotowania hodowli tych zwierząt, która z roku na rok staje się coraz mniej opłacalna. Wełna dziś jest rekordowo tania. Podobnie jest i z jagnięciną. W Polsce potrawy z tego mięsa są mało popularne, a w tym roku, z powodu konkurencji rumuńskich i bułgarskich hodowców, załamał się eksport jagnięciny do Włoch.
– Jedynie wyrób oscypków daje jakieś zyski z owiec. Ale i to nie rekompensuje kosztów całorocznej hodowli – mówi Kazimierz Furczoń, hodowca owiec z Leśnicy pod Nowym Targiem. Bacowie likwidują więc stada. Na Podhalu jest już tylko nieco ponad 30 tys. owiec.
W śląskich Beskidach jest ich jeszcze mniej: niecałe 10 tys. Poza tym odkąd jesteśmy w Unii Europejskiej, nie można już dotować hodowców dopłatami do każdej sztuki posiadanego zwierzęcia.
Odpowiedzią na te problemy ma być program „Owca Plus”, który rusza właśnie w woj. śląskim i ma być niebawem uruchomiony w Małopolsce. Polega on na wykorzystaniu owiec... jako naturalnych kosiarek.
– Owce są po prostu wynajmowane jako naturalne kosiarki. Zwierzęta zjadają trawę, a przy okazji koszą polany ważne ze względów krajobrazowych – podkreśla Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański.
Pieniądze dostaje baca, który wypasa owce w górach. On z kolei rozlicza się z hodowcami, od których wypożycza naturalne kosiarki. Owce na Śląsku mają ratować krajobraz Beskidów i Jury. Dotowane będzie koszenie polan położonych powyżej 500 m nad poziomem morza.
W Małopolsce szczegółowe założenia nie zostały jeszcze opracowane. Nie wiadomo jeszcze, jak wysokie będą stawki za wykoszenie danego obszaru. Na Śląsku urzędnicy na program „Owca Plus” przeznaczyli 700 tys. zł. W Małopolsce, gdzie owiec jest znacznie więcej, na razie tylko 200 tys.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/01

